Prezydent Opola: Słowa prezydenta Dudy o LGBT są kompletną tragedią. Spotyka nas wielki wstyd

- Zaczynamy wykluczać, deprecjonować i krzywdzić ludzi, którzy zasługują na nasz szacunek. W ten sposób cofamy się co najmniej o dwa wieki - tak sobotnią wypowiedź Andrzeja Dudy o LGBT komentuje w rozmowie z Onetem prezydent Opola Arkadiusz Wiśniewski. W sobotę Opole odwiedzili w ramach kampanii zarówno urzędujący prezydent RP, jak i jego kontrkandydat Rafał Trzaskowski.

W sobotę z mieszkańcami Opola w ramach kampanii wyborczej spotkał się najpierw kandydat na prezydenta RP, prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, a kilka godzin później prezydent Andrzej Duda. Jak mówił w rozmowie z Onet.pl prezydent Opola Arkadiusz Wiśniewski (do 2013 r. członek PO), większą liczbę uczestników przyciągnął Trzaskowski

- Według nieoficjalnych danych od służb porządkowych ten stosunek wyniósł nawet 10 do 1, ok. dwa tysiące osób do 250 - stwierdził Wiśniewski. Samorządowiec spotkał się z prezydentem Warszawy, ale nie z Dudą już nie rozmawiał, gdyż "ze strony sztabu prezydenta takiego zainteresowania nie było".

Samorządowiec odniósł się także do słów prezydenta Andrzeja Dudy, który w weekend w Brzegu powiedział m.in., że "próbuje się nam wmówić, że [LGBT - red.] to ludzie, a to jest po prostu ideologia".

-  W wymiarze międzynarodowym słowa prezydenta o LGBT są kompletną tragedią. Spotyka nas przez te słowa wielki wstyd. Przez świat przetaczają się protesty, podczas których obala się pomniki osób podejrzewanych o rasizm, zaangażowanych w niewolnictwo, podnosi się kwestie równości ludzi, tymczasem w Polsce idziemy w zupełnie odwrotnym kierunku. Zaczynamy wykluczać, deprecjonować i krzywdzić ludzi, którzy zasługują na nasz szacunek. W ten sposób cofamy się co najmniej o dwa wieki - ocenił prezydent Opola.

Zobacz wideo Andrzej Duda mocno o LGBT. Adam Bielan komentuje

Andrzej Duda zaprasza do Pałacu Prezydenckiego

"Prezydent Andrzej Duda zaprosił na środę na 11.30 do Pałacu Prezydenckiego Roberta Biedronia oraz jego matkę Helenę Biedroń, a także aktywistę LGBT, którego prezydent spotkał w Lublinie podczas wiecu wyborczego" - poinformował we wtorek po południu Polską Agencję Prasową prezydencki rzecznik Błażej Spychalski.

Helena Biedroń, matka europosła i kandydata na prezydenta Roberta Biedronia, była jedną z osób, które zabrały głos w trakcie poniedziałkowej konferencji prasowej przed Pałacem Prezydenckim. W konferencji uczestniczyły matki osób LGBT.

- Panie prezydencie, boimy się o nasze dzieci. Nie chcemy ich stracić tylko dlatego, że ktoś, uznawszy, że nie są ludźmi, ich szczuje, pobije, zamorduje albo doprowadzi do samobójstwa, bo zbyt często zdarza się, że tak też wygląda życie naszych dzieci w dzisiejszej Polsce. Taka krzywda zostaje na całe życie, a czasami jest zbyt duża na życie niektórych z naszych synów i córek - mówiła Helena Biedroń, odczytując list do Andrzeja Dudy.

Więcej o: