Spór o LGBT. Pracownicy UJ apelują do władz uczelni. Chcą wyciągnięcia konsekwencji wobec Andrzeja Dudy

Pracownicy Uniwersytetu Jagiellońskiego zaapelowali do rektora i rektora elekta, aby zareagowali na słowa Andrzeja Dudy o osobach LGBT. Prezydent Polski jest zatrudniony na Wydziale Prawa i Administracji krakowskiej uczelni.

Przypomnijmy, że na jednym z ostatnich wieców wyborczych prezydent Andrzej Duda mówił o "ideologii LGBT", którą nazwał "neobolszewizmem".

- Przez cały okres komunizmu w szkołach dzieciom wciskano komunistyczną ideologię. To był bolszewizm. […] Dzisiaj też próbuje się nam i naszym dzieciom wciskać ideologię, tylko inną, zupełnie nową. To jest taki neobolszewizm. […] Próbuje się nam wmówić, że to ludzie, a to jest po prostu ideologia - mówił prezydent Polski.

Zobacz wideo Andrzej Duda mocno o LGBT. Adam Bielan komentuje

Pracownicy UJ: Andrzej Duda dołączył do grona osób szerzących nienawiść 

Słowa Andrzeja Dudy zbulwersowały wiele osób, w tym pracowników Uniwersytetu Jagiellońskiego zrzeszonych w ramach Komisji Zakładowej OZZ Inicjatywa Pracownicza na UJ. Wystosowali oni apel do rektora uczelni prof. dr hab. Wojciecha Nowaka i rektora elekta prof. dr hab. Jacka Popiela, domagając się, aby zajęli jasne stanowisko wobec słów pracownika UJ dr. Andrzeja Dudy, który jest zatrudniony na Wydziale Prawa i Administracji.

"W ostatnich latach lesbijki, geje, osoby bi- i transseksualne stały się obiektem zintensyfikowanej kampanii oszczerstw i mowy nienawiści, a także ofiarami przestępstw powodowanych nienawiścią. W przestrzeni publicznej, w tym także na uczelniach wyższych, coraz częściej dochodzi do podburzania i zachęcania do dyskryminacji mniejszości seksualnych lub wrogości wobec nich. 13 czerwca 2020 roku do grona osób szerzących nienawiść dołączył urzędujący Prezydent RP, Andrzej Duda" - wskazują pracownicy UJ.

Apelujący do władz Uniwersytetu Jagiellońskiego stwierdzają w dokumencie, że prezydent obraził miliony Polek i Polaków, ale także odmówił człowieczeństwa części obywateli i społeczności akademickiej UJ, w tym nauczycielkom i nauczycielom akademickim, pracownicom i pracownikom administracji oraz studentkom i studentom.

"Tym samym dr Andrzej Duda, członek wspólnoty akademickiej Uniwersytetu, swoją wypowiedzią obraził dobre imię uczelni oraz naruszył godność jego członkiń i członków" - czytamy w apelu.

Pracownicy UJ chcą, aby uczelnia rozważyła wszczęcie kroków dyscyplinarnych wobec prezydenta

Osoby, które podpisały pismo do rektorów UJ, powołują się na statut uczelni, który mówi, że na pracownikach naukowych Uniwersytetu Jagiellońskiego spoczywa obowiązek "głoszenia prawdy w poczuciu odpowiedzialności moralnej wobec Narodu i Rzeczypospolitej Polskiej", kształcenie "zgodnie z ideami humanizmu, tolerancji, w duchu szacunku dla prawdy, poszanowania praw i godności człowieka", a także "przeciwdziałanie dyskryminacji i zapewnienie równego traktowania wszystkich członków wspólnoty uczelni".

"Z historii znamy katastrofalne skutki, jakie przyniosło dążenie do segregacji ludzi ze względu na ich pochodzenie etniczne, wyznanie, orientację seksualną, niepełnosprawność czy poglądy. Skutki te w latach 30. i 40. poprzedniego stulecia zdziesiątkowały szeregi naszej wspólnoty akademickiej. Za ideą "Plus ratio quam vis" [z łac. "Więcej znaczy rozum, niż siła", "Rozum przed siłą" - przyp. red.], dewizą UJ, stoi natomiast przekonanie, że zapobieganie rozprzestrzenianiu się nienawiści i obojętności jest obowiązkiem instytucji naukowej i społeczności akademiczek i akademików" - piszą pracownicy UJ.

Apelujący do władz UJ domagają się, aby te zajęły "zdecydowane stanowisko w sprawie wypowiedzi medialnych urzędującego prezydenta" i rozważyły wszczęcie wobec Andrzeja Dudy stosownych kroków, w tym dyscyplinarnych. Chcą także, aby Uniwersytet Jagielloński udzielił wsparcia osobom LGBT+ i dał im sygnał, że "są częścią wspólnoty akademickiej, a władze nie spoczną w dochodzeniu ich podstawowych praw".