RPO Adam Bodnar o LGBT: Wzywam do powstrzymania się od mowy wykluczenia i pogardy

"Żadne okoliczności, w tym kampania wyborcza, nie mogą być uzasadnieniem dla dehumanizacji grupy społecznej oraz homofobicznej retoryki" - napisał Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar, sprzeciwiając się nazywaniu osób LGBT "ideologią".

Rzecznik Spraw Obywatelskich Adam Bodnar zajął stanowisko w sprawie wypowiedzi wymierzonych w osoby LGBT, które padały z ust takich polityków jak poseł Porozumienia Jacek Żalek, poseł Prawa i Sprawiedliwości Przemysław Czarnek oraz prezydent Andrzej Duda. RPO sprzeciwił się "homofobicznej mowie wykluczenia i pogardy", przypominając m.in. że w czasie II wojny światowej osoby nieheteronormatywne były pozbawiane wolności, więzione w obozach koncentracyjnych i eksterminowane. 

Zasada równego traktowania i niedyskryminacji stanowi podstawę powszechnego systemu praw człowieka, fundamentalną wartość Rady Europy i Unii Europejskiej, a także doniosłą zasadę Konstytucji RP. Jest ona gwarantem tego, że jako wspólnota, świadomi tragicznych konsekwencji takiego działania, nigdy więcej nie dopuścimy do wykluczenia osób lub całych grup społecznych ze względu na ich cechy. [...] Zobowiązaliśmy się więc – jako Polska i jako społeczeństwo – równo traktować i szanować przyrodzoną godność wszystkich ludzi, w tym osób LGBT. Skrót ten określa bowiem jedynie osoby o określonej orientacji seksualnej i tożsamości płciowej, a nie jakąkolwiek 'ideologię'

- napisał Adam Bodnar.

Rzecznik Praw Obywatelskich przypomniał również, że zakaz dyskryminacji ze względu na orientację seksualną i tożsamość płciową "od wielu lat stanowi część polskiego systemu prawnego". Powołał się m.in. art. 32 konstytucji, który mówi: "Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny". 

Zobacz wideo Zbigniew Gryglas: „Karta WHO mówi, że sześciolatki powinny poznać wszystkie metody antykoncepcji”

RPO: W 2019 roku OBWE wskazywało na nacjonalistyczne i homofobiczne wypowiedzi kandydatów

W swoim stanowisku Adam Bodnar napisał, że "mowa wykluczenia i pogardy jest w demokratycznym państwie niedopuszczalna", przypominając, że według standardów Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE) wolność słowa, która jest kluczowa dla przeprowadzenia wyborów, nie obejmuje wypowiedzi nawołujących do nienawiści lub przemocy.

Warto też zwrócić uwagę, że w rekomendacjach sformułowanych bezpośrednio wobec Polski po wyborach parlamentarnych w 2019 r., Biuro Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka (ODIHR) OBWE wskazało, że: 'Kandydaci powinni powstrzymać się od nietolerancyjnych wypowiedzi, a władze i partie polityczne powinny bezwzględnie potępiać wszelkie tego typu przypadki'. Zalecenie to stanowiło wynik oceny, że prowadzona wówczas kampania cechowała się wysoką polaryzacją, a niektórzy kandydaci nie stronili od retoryki nacjonalistycznej i homofobicznej. W raporcie zwrócono uwagę, że taka narracja wywoływała poczucie zagrożenia i negatywne emocje społeczności LGBT i innych mniejszości

- wskazał Adam Bodnar.

RPO wyraził swój sprzeciw wobec "dehumanizacji osób LGBT, potęgowania uprzedzeń i ich instrumentalnego wykorzystywania w toku kampanii wyborczej" i zaapelował do wszystkich uczestników debaty publicznej o kierowanie się "szacunkiem dla godności i praw wszystkich ludzi".

Więcej o: