Grodzki odpowiedział na apel Dudy. "Senat nie będzie się wpisywał w obietnice żadnego kandydata"

- Senat nie będzie się wpisywał w obietnice wyborcze - ani prezydenta Dudy, ani żadnego innego kandydata - powiedział w wywiadzie dla Polskiej Agencji Prasowej marszałek Senatu Tomasz Grodzki. To odpowiedź na apel Andrzeja Dudy, który zwrócił się do senatorów o jak najszybsze rozpoczęcie prac nad prezydencką ustawą o bonie turystycznym.

Jednym z leitmotivów kampanii Andrzeja Dudy stał się w ostatnich dniach pomysł bonu turystycznego. Jak czytamy na stronie internetowej Prezydenta RP, ów bon o wartości 500 zł na każde dziecko będzie przyznawany niezależnie od poziomu dochodów w rodzinie. Świadczenie pojawi się w formie elektronicznej i będzie można je wykorzystać do końca 2021 r. 

Zobacz wideo Izabela Leszczyna o haśle wyborczym Rafała Trzaskowskiego

- Mam nadzieję, że Sejm będzie ją rozpatrywał na najbliższym posiedzeniu [19 czerwca - red.] - zaznaczył prezydent i zaapelował do Senatu, by ten "nie zwlekał 30 dni" i jak najszybciej podjął pracę nad nowymi przepisami. Duda zapewnił też, że Marszałek Sejmu Elżbieta Witek obiecała, że uczyni wszystko, aby Sejm jak najszybciej przyjął ustawę w tej sprawie.

W ubiegłym tygodniu Sejm przegłosował inny prezydencki projekt ustawy - o dodatku solidarnościowym (świadczenie skierowane do osób zatrudnionych na podstawie umowy o pracę, które straciły pracę po 31 marca 2020 roku). Po głosowaniu posłanki PiS zwróciły się z apelem do marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego o jak najszybsze prace nad ustawą o dodatku solidarnościowym. Posiedzenie Senatu odbędzie się 17 i 18 czerwca.

Marszałek Senatu odpowiedział na apel prezydenta. "Ustawy o bonie turystycznym jeszcze nie ma"

Na apele prezydenta i posłanek partii rządzącej, marszałek Senatu odpowiedział w rozmowie z Polską Agencją Prasową.

Senat nie będzie się wpisywał w obietnice wyborcze - ani prezydenta Dudy, ani żadnego innego kandydata. Co do tych apeli - bardzo chętnie się do nich odniosę ze swoim apelem. Będę apelował o to, aby Sejm - a może, żeby prezydent Andrzej Duda na niego wpłynął - zajął się tym, co leży tam od pięciu miesięcy, mianowicie ustawą regulującą emerytury pań rocznika '53, na którą czeka kilkadziesiąt tysięcy kobiet

- powiedział Grodzki. Dodał, że ustawę o dodatku solidarnościowym Senat potraktuje "tak samo poważnie jak wszystkie inne ustawy" i zostanie ona poddana obradom komisji i obradom plenarnym. - (...) Nigdy nie wpiszemy się w ekspres legislacyjny Sejmu, ponieważ nie ma on nic wspólnego ze stanowieniem porządnego, dobrego prawa dla Polek i Polaków - stwierdził marszałek Senatu.

- Kampania wyborcza rządzi się swoimi prawami; niektórzy kandydaci obiecują wszystko. Ale apelowanie do Senatu, by zajął się szybko ustawą [o bonie turystycznym - red.], której jeszcze nie ma, jest chyba lekką przesadą, a Senat nigdy nie przekroczył przypisanego konstytucyjnie i regulaminowo czasu na rzetelne rozpatrzenie aktów ustawodawczych przychodzących z Sejmu. Więc całkowicie zaprzeczam tezom, jakobyśmy cokolwiek opóźniali - zapewnił Grodzki.

Więcej o: