Reporter zapytał rzeczniczkę PiS o słowa o "hołocie". "Wiem, że chce pan być adwokatem opozycji"

- Szczytem hipokryzji jest to, co w tej chwili mówi opozycja, co mówi Platforma Obywatelska, która chce być arbitrem elegancji, podczas gdy to PO wiele lat temu wprowadziła do debaty publicznej brutalność, agresję i ordynarność - mówiła w Sejmie rzeczniczka PiS Anita Czerwińska, zapytana o to, czy Jarosław Kaczyński przeprosi za swoje słowa o "chamskiej hołocie"

Na piątkowej konferencji prasowej rzeczniczka PiS została zapytana o czwartkowe wydarzenia w Sejmie. Prezes partii Jarosław Kaczyński nazwał polityków opozycji "chamską hołotą", po tym, jak przewodniczący PO Borys Budka zwrócił mu uwagę, by nie rozmawiał w trakcie wystąpienia posłanki Barbary Nowackiej.

Rzeczniczka PiS Anita Czerwińska stwierdziła, że zachowanie opozycji tego dnia było "skandaliczne". Dodała, że Platforma Obywatelska "praktycznie cały dzień wszczynała awantury na sali plenarnej".

- Cały dzień odbywał się festiwal bardzo agresywnych, ordynarnych zachowań wobec osób zabierających głos wobec pana premiera, pana ministra - skomentowała.

Posłanka PiS Anna Milczanowska stwierdziła, że przewodniczący PO Borys Budka "przerwał wystąpienie" Barbary Nowackiej i "zaczął krzyczeć do niewinnie stojących osób". - Nie powinno tak być, poza tym wczoraj z sali również podczas wystąpień pana premiera Morawieckiego ze strony opozycji, posłów Koalicji Obywatelskiej padały bardzo nieparlamentarne słowa. Tak dzieje się od kilkuset dni, od kilku lat - mówiła parlamentarzystka.

Zobacz wideo Awantura w Sejmie. Kaczyński nazywa opozycję "hołotą"

Czerwińska: Zachowanie opozycji było chamskie

Dziennikarz TVN24 Radomir Wit zapytał rzeczniczkę PiS, czy prezes partii Jarosław Kaczyński przeprosi za nazwanie opozycji "hołotą", czego domagają się politycy KO.

- Szczytem hipokryzji jest to, co w tej chwili mówi opozycja, co mówi Platforma Obywatelska, która chce być arbitrem elegancji, podczas gdy to PO wiele lat temu wprowadziła do debaty publicznej brutalność, agresję i ordynarność - odpowiedziała Anita Czerwińska. Zacytowała wcześniejsze wypowiedzi m.in. Grzegorza Schetyny, który mówił o "strząsaniu pisowskiej szarańczy" lub Bronisława Komorowskiego o "waleniu przeciwnika dechą w łeb".

W odpowiedzi reporter TVN24 przytoczył m.in. wypowiedź obecnego europosła PiS Joachima Brudzińskiego "cała Polska z was się śmieje, komuniści i złodzieje" lub określenie "świr", którego użył wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki w odniesieniu do syna byłego wicepremiera Jarosława Gowina.

- Panie redaktorze, ja wiem, że pan tak bardzo chce być adwokatem opozycji - skomentowała rzeczniczka PiS. Dziennikarz odparł, że jest jedynie adwokatem "czystości życia publicznego i klasy politycznej".

- Czy nie uważa pani, że żeby pilnować czyjegoś języka, trzeba też posypać swoją głowę popiołem?

- Rozumiem, że takie pytania zadaje pan również Platformie Obywatelskiej. Czy mogę zapoznać się z nagraniem, kiedy zadaje pan takie pytanie?

Dziennikarz odparł, że wystarczy, żeby posłanka oglądała TVN24. Posłanka odpowiedziała, że nie spotkała się z tym, żeby takie pytanie zadawał. Dodała również, że opozycja zachowywała się "ordynarnie" i "grubiańsko" na sali plenarnej. - Słownik języka polskiego mówi, że takie zachowanie nazywa się "chamskie" - stwierdziła.

Więcej o: