Nowacka o wydarzeniach w Sejmie: Kaczyński dobrze się odnajduje w poetyce knajacko-stadionowej

- Jarosław Kaczyński widać dobrze się odnajduje w poetyce knajacko-stadionowej. Tylko nie wiem, po co zgrywa kogoś lepszego - mówi w rozmowie z Gazeta.pl posłanka KO Barbara Nowacka. Na czwartkowym posiedzeniu w Sejmie Jarosław Kaczyński nazwał posłów opozycji "hołotą". Później wicemarszałek Ryszard Terlecki wyłączył parlamentarzystce mikrofon, gdy ta mówiła o wizycie prezesa PiS na cmentarzu 10 kwietnia.

W nocy z czwartku na piątek Sejm odrzucił wniosek o wotum nieufności wobec ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego. Wcześniej jednak, w trakcie dyskusji, doszło do wymiany zdań między politykami Zjednoczonej Prawicy i Koalicji Obywatelskiej.

Podczas wystąpienia posłanki KO Barbary Nowackiej, która mówiła o zarzutach opozycji względem Szumowskiego, prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński rozmawiał z Łukaszem Szumowskim i Piotrem Glińskim przy ławach rządowych. Borys Budka wstał i zaapelował do nich, aby usiedli i "zachowywali się odpowiednio".

- Sejm to nie jest pana folwark, panie prezesie - mówił lider Platformy Obywatelskiej.

- To jest hucpa i skandal to wotum nieufności. To jest skandal - stwierdził w odpowiedzi minister kultury i wicepremier Piotr Gliński, a Jarosław Kaczyński po chwili dodał, że posłowie opozycji to "hołota chamska".

- "Lepsizm" pana prezesa słyszałam już parę razy, wtedy, kiedy wchodził na ten cmentarz, na który ja wejść nie mogłam, bo wtedy jego ból był lepszy od mojego. Na ten sam cmentarz, na którym leży moja matka [Izabela Jaruga-Nowacka - red.], ofiara katastrofy smoleńskiej, on wszedł, składać kwiaty swojej matce i swojemu bratu, a inni nie mogli. I teraz, dzisiaj, śmie mnie wyzywać - skomentowała później z mównicy Barbara Nowacka.

Zobacz wideo Awantura w Sejmie. Jarosław Kaczyński nazywa opozycję "hołotą"

Barbara Nowacka: Celowa akcja trollowania wystąpienia

Posłanka Koalicji Obywatelskiej przyznała, że jeszcze przed całą sytuacją prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński przechodząc obok kierował wobec niej nieprzychylne komentarze. - Nie wiem, co mamrotał, na pewno było to coś nieprzyjemnego - mówi w rozmowie z Gazeta.pl Barbara Nowacka.

Jak dodała, wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki powinien był zareagować, gdy Jarosław Kaczyński rozmawiał z ministrami. - Rozmawiali na tyle głośno, że nie dało się mówić. Każdy, kto był na tej mównicy, doskonale wie, jaka jest akustyka tej sali, że te wszystkie krzyki, również te z tyłu, bardzo przeszkadzały w mówieniu. Rozmawiali absolutnie celowo, żeby przeszkodzić w mówieniu, żeby dekoncentrować - skomentowała parlamentarzystka.

- Ci panowie biorą pieniądze również za słuchanie posłów opozycji. Była to absolutnie celowa akcja trollowania wystąpienia - zaznaczyła Barbara Nowacka.

Według posłanki, politycy Zjednoczonej Prawicy chcieli przykryć wystąpienie opozycji ws. Szumowskiego. - Nie bez powodu ono było tak późno w nocy. Zaczęliśmy o 22.30 po serii głosowań - mówiła posłanka.

- Jarosław Kaczyński widać dobrze się odnajduje w poetyce knajacko-stadionowej. Tylko nie wiem, po co zgrywa kogoś lepszego - oceniła Barbara Nowacka.

Poseł KO Maciej Lasek skomentował czwartkowe wydarzenia w Sejmie na Twitterze: "Kim trzeba być, żeby wyłączyć mikrofon Barbarze Nowackiej wspominającej swoją matkę, która zginęła w katastrofie smoleńskiej, Marszałku Terlecki?".

- Kimś, kto bardzo się boi prawdy. Oni też wiedzą, że wbicie się Kaczyńskiego na cmentarz 10 kwietnia to był duży błąd. Na tym samym cmentarzu jest pochowana moja matka, nie mogłam tam wejść. Do głowy mi nie przyszło, by próbować wejść tam, gdzie jest zakaz dla wszystkich. Znowu pokazali arogancję, nie chcą, żeby im o tym przypominać. Terlecki zachował się jak radiowa Trójka: próbował wykasować. Poseł wychodzący na mównicę ma swój czas, a marszałek nie może ingerować w treść wystąpienia

- podkreśliła posłanka KO.

Więcej o: