Były ambasador RP w USA o sytuacji za oceanem: Nierówności, rasizm i Trump to mieszanka wybuchowa

- Za Donalda Trumpa Stany Zjednoczone mogą się przesuwać dalej na prawo w kierunku reżimu może nie faszystowskiego, natomiast bez wątpienia w kierunku państwa korporacyjnego, zarządzanego przez jedną osobę, lekko autokratycznego - mówi w Porannej Rozmowie Gazeta.pl Ryszard Schnepf, były ambasador RP w USA.

W Porannej Rozmowie Gazeta.pl były ambasador RP w USA Ryszard Schnepf odniósł się do ostatnich wydarzeń, które miały miejsce po śmierci 46-letniego Afroamerykanina George'a Floyda.

- Przypomnę tylko, że oczywiście jak wszyscy wiemy, i większość Amerykanów wie, to nie jest pierwszy i odosobniony przypadek. Ja bardzo dobrze pamiętam wydarzenia w Ferguson. Wtedy mieszkałem w Waszyngtonie i to poruszające zabójstwo tego chłopca, który podobnie jak Floyd nie był aniołem, ale to nie jest powód, żeby kogoś zabijać. Pokazuje to, że prawdopodobnie w szkoleniu policji jest jakiś błąd i to poważny. Brak jest empatii, brak jest zrozumienia - skomentował były ambasador.

Jak dodał, Stany Zjednoczone za Donalda "mogą się przesuwać dalej na prawo w kierunku reżimu może nie faszystowskiego, natomiast bez wątpienia w kierunku państwa korporacyjnego, zarządzanego przez jedną osobę, lekko autokratycznego".

Więcej o: