Komentarze po wystąpieniu premiera. "Podprogowo napędza nienawiść", "pachnie desperacją"

Premier Mateusz Morawiecki w czwartek zwrócił się do Sejmu o wotum zaufania. To inicjatywa prezydenta Andrzeja Dudy, który zaproponował, by "przeciąć festiwal awantur i powiedzieć: sprawdzam". "Nie sposób nie odnieść wrażenia, że wotum ma być sposobem na 'odkucie' zainteresowania od kampanii Rafała Trzaskowskiego i przykucie go do działań obozu władzy" - ocenił na Twitterze dziennikarz TVN24 Konrad Piasecki.

Szef rządu podczas wystąpienia w Sejmie mówił, że "na naszych oczach wykluwa się nowy porządek świata po koronawirusie". - To co dzieje się dzisiaj będzie miało wpływ na Polskę w następnych latach. Polska potrzebuje podejścia, które będzie najbardziej właściwe do jest interesów - dodał.

- Czego potrzebują dzisiaj Polacy? Przede wszystkim skuteczności, sprawiedliwości, żeby nasze działania miały realny wpływ na rzeczywistość zdrowotną i gospodarczą. Polacy potrzebują stabilności i działania na rzecz dobra Rzeczypospolitej - przekonywał.

- Czy Polska ma być aktorem czy widzem? Mamy właśnie takie ambicje, żeby Polska była państwem coraz więcej znaczącym na świecie. Nie potrzebujemy pieniactwa, awanturnictwa i niezgody! Musimy zwyciężyć te wszystkie patologie, które się wokół szerzą - mówił premier.

Zobacz wideo Magdalena Sobkowiak o kampanii prezydenckiej

Komentarze po przemówieniu Mateusza Morawieckiego

"Nie sposób nie odnieść wrażenia, że wotum ma być sposobem na "odkucie" zainteresowania od kampanii Rafała Trzaskowskiego i przykucie go do działań obozu władzy. Nadto to czytelne, nadto pospieszne, nadto emocjonalne, by zrobiło wrażenie zgodnych profesjonalistów u steru rządów" - ocenił na Twitterze dziennikarz TVN24 Konrad Piasecki.

"Wystąpienie premiera Morawieckiego - całkiem mocne. Dobre. Mowa o "języku polskich interesów" wybrzmi donośnie w kontekście zachowań polit. opozycji wzywających do sankcji wobec Polski. Nawiązuje też do pewnego rodzaju dumy narodowej, która wśród Polaków powoli się budzi" - napisał Wojciech Wybranowski z "Do Rzeczy".

"Po wystąpieniu premiera Morawieckiego wnoszę, że za chwilę Sejm będzie głosował nad wotum nieufności dla Donalda Tuska" - ironizował Marek Kacprzak z Wirtualnej Polski.

"Jeśli pomysłem PAD i PiS na wyjście z defensywy ma być wniosek o wotum zaufania dla rządu w sytuacji, gdy PiS ma większość w Sejmie, to pachnie desperacją. Przy spadających notowaniach nie ma nic gorszego niż chaotyczne ruchy (referendum prezydenta Bronisława Komorowskiego)" - oceniła Renata Grochal z "Newsweeka".

"Premier polskiego rządu podprogowo rozpędza nienawiść wobec homoseksualistów, bo to przynosi zyski wyborcze. Ofiary pedofilii - szczególnie w kościele - nie mogą liczyć na nic, bo narażanie się kościołowi politycznych korzyści nie przynosi. Nieuczciwe podejście" - napisał Patryk Michalski z RMF FM.

"Jeśli premier miał w planie wystąpienie, które zmieni losy świata i kampanii to chyba powinien to przetrenować, bo ani forma ani treść nie są specjalnie przekonujące" - napisała Dominika Długosz z "Newsweeka".

Więcej o: