Grodzki o konferencji Witek ws. terminu wyborów. "Czułem się jak na lekcji wychowania obywatelskiego"

- Spodziewałem się, że pani marszałek ogłosi kalendarz wyborczy. I tyle. Czułem się natomiast jak w podstawówce na lekcji wychowywania obywatelskiego, gdzie różne fakty przedstawiano dość nieprecyzyjnie - powiedział marszałek Senatu Tomasz Grodzki, odpowiadając na prośbę dziennikarzy o komentarz do słów Elżbiety Witek. Marszałek Sejmu stwierdziła podczas konferencji ws. ogłoszenia terminu wyborów prezydenckich, że w trakcie prac nad ustawą o głosowaniu korespondencyjnym w Senacie doszło do "obstrukcji".

W środę przed południem marszałkini Sejmu Elżbieta Witek ogłosiła datę wyborów prezydenckich. Głowę państwa wybierzemy w niedzielę 28 czerwca. Głosowanie zostanie przeprowadzone w formie mieszanej, a więc zarówno w lokalach, jak i korespondencyjnie.

Zobacz wideo Elżbieta Witek: Dziś wiemy, że nie chodziło o zdrowie i życie Polaków, a o interes polityczny

Przed ogłoszeniem terminu wyborów Witek długo atakowała polityków opozycji, w tym marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego. Zarzuciła im, że senatorowie zbyt długo pracowali nad ustawą, która miała wprowadzić powszechne głosowanie korespondencyjne w wyborach 10 maja.

- Opozycja torpedowała również ustawę o głosowaniu korespondencyjnym, która była przemyślanym aktem prawnym. Doszło jednak do obstrukcji w Senacie, gdzie ustawa była przetrzymywana przez 29 dni. Rozpoczęła się też akcja "ulica i zagranica". Widać, że opozycja dobrze czuje się w chaosie i awanturze politycznej - oceniła Witek. Dodała, że kolejna ustawa, która wprowadziła wybory w formie mieszanej, a którą we wtorek przegłosował Sejm, była "przetrzymywana" w Senacie przez dwa tygodnie. 

Grodzki odpowiedział Witek: Wykonaliśmy swoją pracę niezwykle rzetelnie

Na antenie TVN24 do słów Witek odniósł się marszałek Senatu. - Z pewnym zdziwieniem wysłuchałem tej konferencji. Spodziewałem się, że pani marszałek ogłosi kalendarz wyborczy. I tyle. Czułem się natomiast jak w podstawówce na lekcji wychowywania obywatelskiego, gdzie różne fakty przedstawiano dość nieprecyzyjnie - powiedział Grodzki.

- Absolutnie zaprzeczam temu, by Senat prowadził jakąkolwiek obstrukcję. Jako lekarzowi słowo "obstrukcja" kojarzy się z zupełnie czymś innym - stwierdził Grodzki. - Wykonaliśmy swoją pracę niezwykle rzetelnie - dodał marszałek Senatu. 

Ustawa o szczególnych zasadach organizacji wyborów powszechnych na prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej została opublikowana we wtorek w Dzienniku Ustaw. Wcześniej podpisał ją prezydent i przyjął Sejm. Parlamentarzyści zgodzili się na część senackich poprawek. Przepisy umożliwiają głosowanie korespondencyjne, ale też w tradycyjnej formie. 

Wybory prezydenckie 28 czerwca. Sejm przyjął część senackich poprawek

Wśród przyjętych przez posłów poprawek jest kilka zmian ułatwiających osobom niepełnosprawnych oraz tym przebywającym za granicą. Sejm zgodził się na przekazanie Państwowej Komisji Wyborczej kompetencji w kwestii wprowadzenia głosowania wyłącznie korespondencyjnego na terenie gminy, gdzie doszło do "nagłego i znaczącego pogorszenia sytuacji epidemicznej". Odrzucono natomiast poprawkę określającą, że komitety wyborcze będą miały co najmniej 10 dni na zgłoszenie nowego kandydata na prezydenta od dnia ogłoszenia przez marszałka Sejmu terminu wyborów. 

Więcej o: