Starcie Sikorskiego z Ogórek. "Klauzula sumienia nie pozwala mi oglądać szczujni TVP"

- Rozumiem, że skoro do TVP powrócił Jacek Kurski nastąpi turbodoładowanie tej propagandy, którą uprawiacie. W każdym programie telewizyjnym, również z pani udziałem, szczujecie na Unię Europejską - stwierdził Radosław Sikorski w "Rozmowie Dnia" Radia PiK, którą prowadziła dziennikarka TVP Magdalena Ogórek. Podczas ostrej wymiany zdań, europoseł PO przypomniał swojej rozmówczyni, że niegdyś wystartowała w wyborach prezydenckich z poparciem SLD. - Daleką drogę pani przeszła. Od SLD do prawicy PiS-owskiej - ocenił były szef MSZ.

We wtorek gościem "Rozmowy Dnia" w Polskim Radiu PiK był europoseł Platformy Obywatelskiej i były szef MSZ Radosław Sikorski. Program prowadziła dziennikarka m.in. TVP Magdalena Ogórek. Pierwszych kilka pytań prowadzącej dotyczyło nowego kandydata PO w wyborach prezydenckich. Sikorski próbował odpowiedzieć, jak na arenie międzynarodowej poradziłby sobie Trzaskowski po ewentualnym zwycięstwie w wyborach.

- W polityce bezpieczeństwa i zagranicznej prezydent może wywierać spory wpływ, jeśli wie, jak to robić. I tu Rafał Trzaskowski ma bardzo mocne papiery, bo był ministrem do spraw europejskich i europosłem. Nie pozwoliłby sobie na takie ośmieszanie kraju, jak podpisywanie zbędnych oświadczeń przy czyimś biurku [Sikorski odnosił się prawdopodobnie do wizyty Andrzeja Dudy w Białym Domu - red.]. Pod prezydentem Trzaskowskim Polska wróci do wielkiej gry zarówno w Europie, jak i szerzej - ocenił Sikorski.

Zobacz wideo Sikorski: Brexit zaczynał się lata temu od szczucia na UE, jakie teraz uprawia TVP

- Lech Kaczyński, którego byłem krytykiem, był lepszym prezydentem [niż Andrzej Duda - red.] w tych kontekstach, bo na przykład bardzo konsekwentnie i kosztem części swojego kapitału politycznego działał na rzecz pojednania z Ukrainą. A obecny rząd i prezydent nawet z Ukrainą zdołali się pokłócić - dodał były minister spraw zagranicznych.

Sikorski o TVP: Klauzula sumienia nie pozwala mi oglądać tej szczujni

Gdy w rozmowie szerzej poruszony został wątek Unii Europejskiej, Sikorski postanowił wypomnieć pracującej w TVP Ogórek, że telewizja publiczna od dłuższego czasu prowadzi krytyczną narrację wobec instytucji unijnych. - Polska powinna być w grupie trzymającej władzę w UE, a nie być pod pręgierzem grożących nam sankcji, do czego doprowadzili obecni rządzący. A wy w każdym programie telewizyjnym, również z pani udziałem, szczujecie na tę Unię - ocenił europoseł Platformy Obywatelskiej.

- Proszę obejrzeć chociaż jeden z moich programów. Tego, jak pan powiedział, szczucia na Unię Europejską na pewno pan nie uświadczy - odpowiedziała Ogórek. - Klauzula sumienia nie pozwala mi oglądać tej szczujni, którą stała się TVP - odparł Sikorski. 

Sikorski wypomniał Ogórek start w wyborach prezydenckich: Daleką drogę pani przebyła

Później Sikorski przypomniał, że prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę, na mocy której media publiczne otrzymały dofinansowanie w kwocie 2 mld złotych. - Prezydent przeznaczył te pieniądze na was, na partyjną telewizję, a nie na służbę zdrowia. Rozumiem, że skoro do TVP powrócił Jacek Kurski nastąpi turbodoładowanie tej propagandy, którą uprawiacie. Kurski wymyślił "dziadka z Wehrmachtu" i jest znany z najbardziej cynicznych i chamskich zachowań w polityce - powiedział Sikorski. W pewnym momencie wypomniał też prowadzącej audycję, że w 2015 r. ubiegała się o fotel prezydenta z ramienia SLD. 

- Tak, byłam kandydatem niezależnym wspieranym przez SLD - odparła Ogórek.

- Leszek Miller uważa, że to pani jest jego pomyłką wychowawczą. Daleką drogę pani przebyła - od SLD do prawicy PiS-owskiej - stwierdził Sikorski. - A pan przebył drogę od prawicy PiS-owskiej do Platformy Obywatelskiej - odpowiedziała Ogórek. 

Więcej o: