Ryszard Terlecki zdradził, kiedy marszałkini Sejmu ogłosi termin wyborów prezydenckich

- Sejm zajmie się za chwilę ustawą wyborczą. W konsekwencji tego zapewne we wtorek lub środę pani marszałek Sejmu ogłosi termin wyborów i związany z tym harmonogram - zapowiedział w Sejmie Ryszard Terlecki. Szef klubu parlamentarnego PiS i wicemarszałek Sejmu dodał, że udało też osiągnąć konsensus poprawek, które do ustawy o wyborach hybrydowych zgłosił Senat.

W poniedziałek późnym wieczorem Senat przyjął ustawę o wyborach prezydenckich z możliwością głosowania korespondencyjnego. Głosowało 99 senatorów - "za" było 94, "przeciw" - 1, 4 osoby wstrzymały się od głosu. Ustawa przewiduje mieszany system głosowania (w lokalach wyborczych i listownie). Zgodnie z jedną z przyjętych poprawek komitety wyborcze mają mieć co najmniej 10 dni na zgłoszenie nowego kandydata od dnia ogłoszenia przez marszałka Sejmu terminu wyborów.

Zobacz wideo Wybory 28 czerwca niezgodne z konstytucją? „To jest konsensus obok prawa”

Podczas wtorkowej konferencji prasowej w Sejmie przewodniczący Klubu Parlamentarnego PiS Ryszard Terlecki zdradził, kiedy możemy poznać nową datę wyborów prezydenckich. - Sejm zajmie się za chwilę ustawą wyborczą [przegłosowaną przez Senat - red.]. W konsekwencji tego zapewne we wtorek lub środę pani marszałek Sejmu ogłosi termin wyborów i związany z tym harmonogram, który będzie jasny dla wszystkich. Myślę, że to dobra wiadomość. Wiadomość, na którą czeka cała Polska. Ze ten okres przeciągania i wymieniania kandydatów mamy już za sobą i będziemy mogli rozpocząć drugi etap kampanii wyborczej - powiedział Terlecki. 

- W Senacie osiągnęliśmy pewien konsensus. Niektóre z senackich poprawek zostały zaakceptowane - dodał wicemarszałek Sejmu. 

Czarnek: Będzie odpowiednio długi czas na zebranie podpisów 

W czasie konferencji głos zabrał również Przemysław Czarnek - poseł sprawozdawca ustawy: - Za chwilę będziemy procedować poprawki zgłoszone przez Senat, a większość z nich została zaakceptowana przez Klub Parlamentarny PiS. Są to poprawki dotyczące sposobu głosowania, w tym przez osoby przebywające w kwarantannie lub za granicą. Jedna z poprawek gwarantuje też, że w wypadku, gdy w danej gminie trzeba byłoby wprowadzić wyłącznie głosowanie korespondencyjne, to korekta kalendarza wyborczego nie obejmie wówczas terminu zgłaszania kandydatów - mówił Czarnek.

Czarnek został zapytany o to, jak dużo czasu będą mieli nowi kandydaci na zebranie 100 tys. podpisów. - Nie będzie to dzień czy dwa. Ani trzy. To będzie naprawdę wystarczający czas na to, by te podpisy zebrać i nie trzeba będzie tego robić pokątnie - stwierdził poseł PiS. 

Jedna z poprawek Senatu zakłada, że to PKW, a nie Minister Zdrowia, będzie odpowiedzialna za wyznaczenie obszaru, na którym głosowanie zostanie mogłoby zostać przeprowadzone wyłącznie w formie korespondencyjnej. Czy posłowie PiS poprą tę zmianę? Terlecki nie chciał odpowiedzieć wprost na to pytanie. - Jest oczywiste, że decyzje, które będzie podejmować PKW, muszą być oparte na rekomendacjach ministra zdrowia. Czy ta kompetencja pozostanie w rękach ministra? Przekonamy się podczas głosowania - zapowiedział.

Więcej o: