Ryszard Terlecki zapytany o klip syna Jarosława Gowina. Nazwał go "świrem"

- To jakiś świr - tymi słowami Ryszard Terlecki skomentował w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" piosenkę Ziemowita Gowina. Syn szefa Porozumienia i wicepremiera Jarosława Gowina w nagranym w ramach akcji #hot16Challenge klipie rapował m.in. o "bandzie Kaczyńskiego" i o tym, że przez Zjednoczoną Prawicę "strzela go kur****".

Szef klubu parlamentarnego PiS i wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki został zapytany o piosenkę Ziemowita Gowina, o której zrobiło się głośno w niedzielę wieczorem. W klipie nagranym w ramach akcji #hot16Challenge syn szefa Porozumienia Jarosława Gowina w niewybrednych słowach odniósł się m.in. do polityki prowadzonej przez Zjednoczoną Prawicę. "Rządzi nami Zjednoczona Prawica, mnie już od tego strzela kur****, jak tak dalej pójdzie - totalna kaplica" - rapował, stwierdzając, że "nadszedł czas na społeczną burzę i pogonienie pisowskich frajerów".

Czytaj też: Przez Zjednoczoną Prawicę "strzela kur****". Ziemowit Gowin rapuje o "bandzie Kaczyńskiego"

Terlecki o synu Jarosława Gowina: To jakiś świr

Terlecki odniósł się do piosenki Ziemowita Gowina na sejmowym korytarzu. - Obejrzał pan klip Ziemowita Gowina? - pytała go dziennikarka "Gazety Wyborczej", Justyna Dobrosz-Oracz.  Wówczas Terlecki bezceremonialnie odpowiedział: - To jakiś świr.

-  No jak to, no przecież to jest syn premiera Gowina? - dopytywała Dobrosz-Oracz. - Tak? To nie wiedziałem - zapytał Terlecki, wydając się być zaskoczony tą informacją. Widać to na poniższym nagraniu zamieszczonym przez "GW": 

Wypowiedź Ryszarda Terleckiego skomentował m.in. dziennikarz Onetu, Janusz Schwertner. "Ryszard Terlecki publicznie nazwał syna Jarosława Gowina "świrem". Gdybyśmy żyli w chociaż odrobinę normalnej rzeczywistości, pan Terlecki właśnie żegnałby się już ze stanowiskiem wicemarszałka Sejmu" - napisał na Twitterze. 

Do piosenki swojego syna odniósł się wcześniej także sam Jarosław Gowin: - Syn jest zdolnym filozofem i bardziej jako ojciec jestem dumny z jego esejów filozoficznych niż osiągnięć wokalnych. Ale jest wolnym, dorosłym człowiekiem, ma prawo do własnych poglądów - powiedział w rozmowie z Radiem Plus. -  Nigdy nie byłem fanem rapu, od wczoraj tym bardziej nie jestem. Proszę pozwolić, że moją szczegółową recenzję tego utworu pozostawię do rozmowy z synem - dodał.

Zobacz wideo Czy koalicja Zjednoczonej Prawicy jest zagrożona?
Więcej o: