Donald Tusk o Mateuszu Morawieckim czytającym bajki: Trzeba przyznać, że jest w tym naprawdę dobry

Z okazji Dnia Dziecka premier Mateusz Morawiecki przeczytał wiersz "Lokomotywa" autorstwa Juliana Tuwima. Do nagrania z szefem polskiego rządu w roli głównej odniósł się były premier Donald Tusk.
 

1 czerwca obchodzimy Dzień Dziecka. Wirtualne obchody tego święta zorganizowała m.in. Kancelaria Premiera. Na kanale KPRM na YouTubie pojawiło się kilkadziesiąt nagrań skierowanych do dzieci. W ramach akcji e-Dzień Dziecka bajki czytali m.in. ministra rodziny Marlena Maląg, minister środowiska Michał Woś, wicepremierka i ministra rozwoju Jadwiga Emilewicz, a także szef polskiego rządu Mateusz Morawiecki. Premier podjął się przeczytania wiersza "Lokomotywa" Juliana Tuwima, czego nie omieszkał skomentować były szef rządu za czasów koalicji PO-PSL Donald Tusk.

"Z okazji Dnia Dziecka premier Morawiecki czyta dziś bajki. I trzeba przyznać, że jest w tym naprawdę dobry" - napisał na Twitterze polityk. 

"Literackie" przepychanki premierów. Morawiecki wytknął Tuskowi błąd w jego książce

To nie pierwsza "literacka" utarczka polityków. Z końcem ubiegłego roku premier Mateusz Morawiecki wytknął Donaldowi Tuskowi błąd w jego książce pt. "Szczerze". Szef polskiego rządu zaznaczył, że sam tej pozycji nie czytał, ale na pewną nieścisłość zwrócił mu uwagę jeden z jego współpracowników. Chodziło o fragment dotyczący 6 kwietnia 2017 roku poświęcony Robetowi Lewandowskiemu. 

"To niewiarygodne, co on zrobił. Pięć goli w dziewięć minut! Lewandowski w meczu z Wolfsburgiem wszedł z ławki rezerwowych, by ustanowić rekord wszech czasów. Nie wierzyłem własnym oczom" - napisał w swoim dzienniku Donald Tusk, co skomentował Mateusz Morawiecki.

"Ups… Już wiecie co tutaj nie gra? Gratuluję wszystkim, którzy zgadli. Tak, Robert rekordowe 5 bramek w 9 minut strzelił we wrześniu 2015 roku, a nie w kwietniu 2017. To oznacza, że ten 'wpis z dziennika' raczej nie powstał 6 kwietnia 2017 roku" - skomentował premier.