PiS odbije mazowiecki sejmik z rąk PO-PSL? "GPC": Radny wysyła sygnały

Czy PO i PSL stracą władzę w mazowieckim sejmiku? "Gazeta Polska Codziennie" twierdzi, że tak. Wszystko za sprawą radnego Augustyniaka, któremu ma być coraz bliżej do PiS.

Sytuacja w mazowieckim sejmiku wojewódzkim przedstawia się następująco: PiS ma 24 radnych, Koalicja Obywatelska 18, a PSL - siedmiu. Oprócz tego jest jeszcze dwóch niezrzeszonych radnych. W tym Mirosław Augustyniak, który odszedł z klubu PSL.

KO i PSL rządzą więc województwem dzięki naprawdę niewielkiej przewadze, ale to - pisze "Gazeta Polska Codziennie" - może się niedługo zmienić. Gazeta Tomasza Sakiewicza dowodzi, że członek Polskiego Stronnictwa Ludowego Mirosław Augustyniak "od kilku miesięcy wysyła sygnały, że może zmienić stronę w sali obrad".

A przesunięcie się tego jednego głosu oznaczałoby remis (25 głosów do 25) i chybotliwą przewagę jednej i drugiej strony. Wygranym tej sytuacji stałby się radny niezrzeszony Szymon Rytel, który byłby języczkiem u wagi w razie właśnie remisów.

Zobacz wideo Prezydent Wrocławia o relacjach samorządów z rządem

Radny wywróci sytuację w sejmiku?

"GPC" opisuje, że już pod koniec 2019 roku PiS było bliskie przekonania Augustyniaka, ale ten nie przeszedł.

Z jednej strony PiS nie wykazało się determinacją, a z drugiej PSL i PO zapowiedziały realizację postulatów Augustyniaka. Po kilku miesiącach jednak ten nie jest zbyt zadowolony z postępów prac i sugeruje, że może nie zagłosować za absolutorium

- czytamy.

Po tych rewelacjach "GPC", do radnego PiS w sejmiku mazowieckim Wojciecha Zabłockiego zgłosił się portal wPolityce.pl. Ten tonował nastroje:

(Augustyniak) Wystąpił z klubu PSL, jest radnym niezależnym. Nic mi nie wiadomo natomiast o tym, aby miał przechodzić do naszej partii.

Jednocześnie Zabłocki nie ukrywał, że "w tej chwili" Augustyniak i PiS są "po tej samej stronie", a wspomniany radny negatywnie wypowiadał się o marszałku województwa Adamie Struziku.

Więcej o: