Wypadek na A2, przejeżdżał tamtędy Trzaskowski. "Wysiadł z auta i pomógł, wszystko widziałem"

Na A2 doszło do wypadku, w którym ucierpiały dwie osoby dorosłe i trzymiesięczne dziecko. Jak się okazuje, w akcji ratunkowej brał udział Rafał Trzaskowski. "Wysiadł z auta i (pomógł - red.) małemu dziecku w wypadku samochodowym. Wszystko widziałem" - opisuje jeden ze świadków.

Rafał Trzaskowski pomagał w akcji ratunkowej na autostradzie A2 - donosi "Głos Wielkopolski". Jak relacjonował czytelnik gazety, na wysokości Łodzi samochód wpadł tam w bariery.

W ten weekend prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski przebywał w Wielkopolsce, m.in. w Poznaniu. W trakcie powrotu z tego regionu - informuje "Głos Wielkopolski" powołując się na relację czytelnika - Trzaskowski i jego ludzie byli świadkami wypadku.

Wypadek na A2. "Trzaskowski pomógł małemu dziecku"

W barierki na wysokości Łodzi uderzyło tam auto osobowe. "Chwilę po tym zdarzeniu na miejsce wypadku zawrócił van, którym jechał pan Rafał Trzaskowski. Prawdopodobnie zauważyli całe zdarzenie i postanowili pomóc" - opisuje świadek, który wskazuje, że do wypadku doszło około godz. 18.

Trzaskowski i podróżujące z nim osoby wyciągały pasażerów auta osobowego, w tym małe dziecko. "Trzaskowski przez kilkadziesiąt minut nosił niemowlę, które podróżowało rozbitym autem" - opisywał świadek.

Jak informuje Polska Agencja Prasowa, w wypadku ucierpiały trzy osoby, które trafiły do szpitala, ale ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Poszkodowani to 35-latek, 32-letnia kobieta i trzymiesięczne dziecko.

W sieci jest dostępne nagranie, kilkusekundowe z miejsca wypadku. Tam jest to opisane następująco:

Trzaskowski nie miał wypadku, ale wysiadł z auta i (pomógł - red.) małemu dziecku w wypadku samochodowym. Wszystko widziałem z odległości 10 metrów
 
Więcej o: