Prezydent i premier "doglądali" przekopu Mierzei. Przeciwnicy powitali ich banerami: "Szpitale nie kanał"

"Marnotrawstwo", "Kasa w błoto" - takie transparenty mieli przeciwnicy przekopu Mierzei Wiślanej, podczas wizyty premiera i prezydenta na terenie inwestycji. Protestujący chcieli wręczyć politykom petycję przeciwko przekopowi.

W sobotę prezydent Andrzej Duda i premier Mateusz Morawiecki byli z gospodarską wizytą na terenie przekopu Mierzei Wiślanej, towarzyszył im przy tym Marek Gróbarczyk minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej.

Przedstawiciele władzy podkreślali, że tego typu inwestycje powinny być realizowane. Jak zaznaczał prezydent, nie należy z nich rezygnować (pojawiały się głosy, by np. wstrzymać przekop a pieniądze zainwestować inaczej w związku z pandemią - red.), ponieważ to takie przedsięwzięcia są "siłą napędową gospodarki".

Politycy wizytują przekop. Protestujący: "Kasa w błoto", "Marnotrawstwo"

Wizyta władz na terenie inwestycji sprawiła, że zjawili się tam też przeciwnicy przekopu, którzy zainicjowali "Obóz dla Mierzei Wiślanej". Od miesięcy protestują przeciwko przekopowi, który ich zdaniem jest niepotrzebnym wydatkiem. Polityków powitali zresztą banerem: "Marnotrawstwo".

Jak opisuje portal tvn24.pl, przeciwnicy przekopu chcieli wręczyć rządzącym petycję przeciwko inwestycji (podpisało się pod nią 16 tys. osób). To się jednak nie udało.

Nie doszło też do zakłócenia "wizytacji", a protestujący po prostu stali obok z transparentami, poza "Marnotrawstwem" można było znaleźć napisy "Kasa w błoto" czy "Szpitale nie kanał". Portal wskazuje natomiast, że uczestnicy happeningu zostali spisani przez policję.

Zobacz wideo Dlaczego przekopujemy Mierzeję Wiślaną?
Więcej o: