Donald Tusk na Twitterze apeluje do opozycji i dziennikarzy: Taką rewolucję róbcie

Były premier udostępnił na swoim Twitterze niecodzienny apel. Zwraca się w nim do dziennikarzy i opozycji, których celem ma być mówienie prawdy "w czasach powszechnego fałszu".

"W czasach powszechnego fałszu mówienie prawdy jest aktem rewolucyjnym - te słowa Orwella dedykuję całej opozycji i wszystkim dziennikarzom. Taką rewolucję róbcie" - napisał Donald Tusk na swoim portalu społecznościowym.

Donald Tusk do opozycji i dziennikarzy: Mówienie prawdy jest aktem rewolucyjnym

Polityk ostatnio coraz częściej komentuje polską politykę. Były premier krytykuje m.in. polski rząd, co widać w poprzednich wpisach. "Mateusz nie zawsze mija się z prawdą. Kiedy był moim doradcą, mówił, że Prezes nie ma pojęcia o współczesnym świecie i gospodarce" - tak o premierze Morawieckim pisał w poprzednim tygodniu Donald Tusk.

"Lepiej im wychodzi zarabianie na zarazie, niż jej zwalczanie. I zaczynam się obawiać, że oni też to wiedzą" - napisał też były premier. Ten post odnosi się do zarzutów stawianych Ministerstwu Zdrowia, które kupiło maseczki ochronne za ponad pięć milionów złotych. Później okazało się, że nie spełniają one żadnych wymogów. W transakcji udział wziął instruktor narciarski, który - jak odkryli dziennikarze Gazety Wyborczej, jest znajomym szefa resortu.

Zobacz wideo Miliony za maseczki z podrobionym certyfikatem. Wiceminister zdrowia tłumaczy

Niedawno w wywiadzie dla TVN24 Donald Tusk krytykował też próbę przeprowadzenia wyborów prezydenckich 10 maja. Po porozumieniu polityków Zjednoczonej Prawicy zadecydowano, by głosowanie odbyło się w późniejszym terminie. Za przesunięcie wyborów wicepremier Jacek Sasin oskarżył jednak opozycję, której sugerował, że powinna "dorzucić się" do kosztu wydrukowania pakietów wyborczych

- Problem polega na tym, że te wybory są obciążone grzechem pierworodnym tego, co PiS zrobiło na początku maja. Proszę się nie gniewać, ale źle byłoby, gdyby czyniono odpowiedzialnymi za to zło, które się dzieje dzisiaj w odniesieniu do wyborów prezydenckich, żeby odpowiedzialność ponosiła opozycja, Senat, już nie mówiąc o mnie. Chociaż oczywiście do "winy Tuska" zdążyliśmy się wszyscy przyzwyczaić, ale tu byłaby to bardzo poważna przesada - komentował dalej były premier. 

Więcej o: