Jaki w Gazeta.pl: Gdyby nie zachowanie naszych koalicjantów, PO przechodziłaby powoli do historii

- Zachowanie koalicjantów z Porozumienia pozwoliło na restart kampanii Platformy Obywatelskiej i to był błąd - skomentował w Porannej Rozmowie Gazeta.pl europoseł Solidarnej Polski Patryk Jaki. Dodał, że "przyjdzie czas, że trzeba będzie zrobić weryfikację i podsumowanie".
Zobacz wideo

Europoseł Solidarnej Polski Patryk Jaki stwierdził w Porannej Rozmowie Gazeta.pl, że konsekwencją postępowania prezesa Porozumienia Jarosława Gowina było umożliwienie Platformie Obywatelskiej wymiany kandydata w wyborach prezydenckich. Przypomnijmy: Jarosław Gowin był przeciwnikiem organizacji wyborów prezydenckich 10 maja w trybie korespondencyjnym.

- Przyjdzie czas, że trzeba będzie zrobić weryfikację i podsumowanie. Żeby się nie okazało, że akcja, którą zorganizowali nasi koalicjanci, skończy się tak, że pozwoliła odbudować siłę Platformie i doprowadzić do zmiany w Pałacu Prezydenckim - skomentował Jaki.

- Błędy w kampanii, szczególnie sztabu Platformy, spowodowały, że Małgorzata Kidawa-Błońska przestała mieć szansę. (...) Fakty są takie, że gdyby nie to zachowanie naszych koalicjantów [Porozumienia - red.], to byłoby już prawdopodobnie po zawodach, a Platforma Obywatelska powoli przechodziłaby do historii. A to zachowanie nic nie zmieniło z punktu widzenia epidemiologicznego, to widzicie dzisiaj. Natomiast pozwoliło na restart kampanii Platformy i to był błąd - dodał europarlamentarzysta.

"Wszystko jest sterowne i pod kontrolą"

Patryk Jaki odniósł się także do wypowiedzi niektórych polityków Porozumienia, którzy deklarowali, że partia chciałaby mieć swój odrębny klub w Sejmie.

- Jednym z elementów tego porozumienia [koalicji PiS-u, Solidarnej Polski i Porozumienia - red.] jest wspólny klub parlamentarny. Musiałoby dojść do takiego radykalnego łamania ustaleń tej umowy przez jakąś część koalicji, żeby można było to rozważać. Ale póki to wszystko jest sterowne i jest pod kontrolą, nie widzę żadnego powodu, aby dawać kolejny prezent opozycji - stwierdził.

Według Jakiego, Solidarna Polska oczekuje, że po wyborach prezydenckich będzie "dokończona reforma wymiaru sprawiedliwości i kilku obszarów, które są dla SP najważniejsze". - Żadnej zgody na żaden Green Deal, przynajmniej w takiej wersji, w jakiej on jest pokazywany. Żadnego łączenia funduszy z praworządnością. Obrona chrześcijaństwa, które znalazło się w defensywie, czyli po prostu obrona wolności. I to jest dla nas najistotniejsza sprawa - wyliczał polityk.

Więcej o: