Witek zwraca się do marszałka Grodzkiego. "Po raz kolejny zostałam oszukana"

- Po raz kolejny zostałam oszukana. Myślałam, że rozmawiam z marszałkiem Senatu na poważnie, bo sprawa jest naprawdę poważna i nie można zmieniać terminów wyborów prezydenckich tylko dlatego, że opozycji się wciąż coś nie podoba - powiedziała marszałkini Sejmu Elżbieta Witek.

We wtorek marszałkini Sejmu zwołała konferencję prasową, podczas której odniosła się do wyborów prezydenckich, które miały zostać przeprowadzone 10 maja metodą korespondencyjną. Elżbieta Witek zaznaczyła, że ustawa była przetrzymywana w Senacie.

Celem opozycji była wymiana kandydata. Pani marszałek Kidawa-Błońska została wymieniona na pana Rafała Trzaskowskiego. Myśleliśmy, że na tym się skończy, ale okazuje się, że nie. Trwa jakiś teatr wokół wyborów prezydenckich, a to niczego dobrego nie wróży. Otóż po tym, co usłyszałam i zobaczyłam w Senacie, jestem zaniepokojona tym, co robią senatorowie, jak postępuje marszałek Grodzki

- powiedziała Elżbieta Witek. Dodała, że Tomasz Grodzki zapewniał ją, że ustawa ws. wyborów hybrydowych nie będzie przetrzymywana w Senacie.

Po raz kolejny zostałam oszukana. Myślałam, że rozmawiam z marszałkiem Senatu na poważnie, bo sprawa jest naprawdę poważna i nie można zmieniać terminów wyborów prezydenckich tylko dlatego, że opozycji się wciąż coś nie podoba. Mam takie pytanie do pana marszałka: co się takiego zmieniło, że dzisiaj słyszymy taką narrację, że wybory powinny się odbyć po 6 sierpnia 2020 roku?

- zapytała marszałkini Sejmu i dodała, że "to jest kompletny absurd i złamanie konstytucji". Polityczka podkreśliła, że Koalicja Obywatelska, Lewica i PSL wracają do narracji, że trzeba wprowadzić stan klęski żywiołowej albo "wymusić na prezydencie rezygnację z urzędu".

To jest niepoważne i szkodliwe dla stabilności państwa zachowanie

- dodała Witek i stwierdziła, że widziała wcześniej "obstrukcję" i widzi ją teraz. Marszałkini Sejmu powiedziała również, że partia rządząca jest chętna i otwarta do rozmów oraz że "wykazuje dobrą wolę". Stwierdziła, że opozycja interpretuje konstytucję tak, jak jej pasuje, a PIS robi to wprost - tak jak jest w niej napisane.

Po 6 sierpnia, jeśli wybory się nie odbędą, jesteśmy bez głowy państwa. To przypadek bezprecedensowy, bardzo szkodliwy dla ustroju polskiego państwa, dla jego przyszłości. Także propozycja, żeby Andrzej Duda zrezygnował ze swojej funkcji, jest absurdem. Dlaczego miałby rezygnować?

- podkreśliła Elżbieta Witek. Dodała, że wprowadzenie stanu klęski żywiołowej byłoby złamaniem konstytucji, bo przecież następuje odmrażanie gospodarki. Polityczka zaapelowała do Senatu, aby posiedzenie ws. ustawy o wyborach hybrydowych odbyło się jeszcze w tym tygodniu.

Zobacz wideo Kim jest Rafał Trzaskowski, nowy kandydat na prezydenta RP?
Więcej o: