Sprawa NCBiR. Łukasz Szumowski: To happening. Ja i moja rodzina nie mamy sobie nic do zarzucenia

- Ta sprawa była już wielokrotnie analizowana w przednich latach przez dziennikarzy i nie budziła żadnych emocji czy kontrowersji. Dlaczego budzi je dzisiaj? Jestem przekonany, że ma to związek z kalendarzem wyborczym. Nazwałbym to raczej happeningiem politycznym - powiedział Łukasz Szumowski podczas poniedziałkowej konferencji prasowej. W trakcie spotkania z dziennikarzami minister zdrowia odpierał zarzuty o rzekomy konflikt interesów, do którego miało dojść, gdy był jeszcze wiceministrem nauki.

Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej Łukasz Szumowski odniósł się do zarzutów, które są mu stawiane przez polityków opozycji w związku z jego wcześniejszą pracą w resorcie nauki. Politycy Koalicji Obywatelskiej podnoszą, że gdy Szumowski był wiceministrem nauki (lata 2016-2018) miało dojść do konfliktu interesów, a nadzorowane przez resort Narodowe Centrum Badań i Rozwoju przyznało kilkadziesiąt milionów złotych dotacji jednej ze spółek, której współwłaścicielem był brat obecnego ministra zdrowia - Marcin Szumowski.

>>>Więcej na ten temat: 24 mln zł dla projektu, który pierwotnie odrzucono. Decyzję zmieniono, gdy Szumowski był wiceministrem

- Powiem kolejny raz, skoro jest taka potrzeba. Nigdy nie nadzorowałem NCBiR-u. Nadzór polega na ingerowaniu w działalność instytucji, sprawdzaniu, jak pracują urzędnicy oraz wyciąganiu wobec nich konsekwencji. Takich działań nigdy w swoim życiu nie podejmowałem [...]. Można to zresztą sprawdzić w dziennikach urzędowych - w żadnym z dokumentów nie pada nic o nadzorze nad NCBiR. Jest natomiast mowa nadzorze nad Narodowym Centrum Nauki i Centrum Nauki Kopernik, bo tu faktycznie miałem taki uprawienia - powiedział Szumowski. Dodał, że on i jego rodzina nie mają sobie nic do zarzucenia. 

- Ta sprawa była już wielokrotnie analizowana w przednich latach przez dziennikarzy i nie budziła żadnych emocji czy kontrowersji. Dlaczego budzi je dzisiaj? Jestem przekonany, że ma to związek z kalendarzem wyborczym. Nazwałbym to happeningiem politycznym. Zamiast cały swój wysiłek poświęcać na walkę z epidemią, komentuję różnego rodzaju doniesienia - stwierdził minister zdrowia. 

Szumowski: Mój brat nie decydował o przyznawaniu dotacji, a ja nie dotykałem się do NCBiR-u

Szumowskiego zapytano też, czy jego brat, który w przeszłości zasiadał w panelach eksperckich NCBiR, miał wpływ na to, komu instytucja przyzna dotacje. - Mój brat nie decydował o przyznawaniu dotacji. Był w panelu ekspertów, jednak za każdym razem, gdy miał wątpliwości, zwracał się do dyrekcji NCBiR-u z pytaniem, czy w danym przypadku zachodzi konflikt interesów. Gdy otrzymywał odpowiedź, że nie zachodzi, mógł zasiadać dalej w panelu. Takie wtedy były reguły w tej instytucji. Zresztą my je później zmieniliśmy - zapewnił Szumowski. 

- Ja i moja rodzina nie mamy sobie nic do zarzucenia. Nie ma tutaj żadnych niejasności, a dokumenty są jawne. Mój konflikt interesów był wyraźnie przekazany moim przełożonym, w tym premierowi Jarosławowi Gowinowi. Ustaliliśmy, że po prostu nie dotykam się do NCBiR-u, dlatego że kiedyś mogłoby to rodzić ewentualne wątpliwości. 

Będą wnioski o wotum nieufności wobec Szumowskiego, Kamińskiego i Ziobry. "Najbardziej skompromitowani ludzie"

Jeszcze przed konferencją ministra zdrowia, posłowie Koalicji Obywatelskiej zapowiedzieli złożenie wniosków o wotum nieufności wobec "najbardziej skompromitowanych ludzi tej władzy": ministra spraw wewnętrznych i administracji Mariusza Kamińskiego, ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę oraz Łukasza Szumowskiego. 

Koledzy z rządu powinni stać na straży uczciwości i czystości ludzi władzy. Niestety przez ostatnie pięć lat doprowadzono do sytuacji, która nigdy w historii nie miała miejsca. Nie funkcjonują służby, ludzie władzy są bezkarni, dlatego KO składa trzy wnioski o wotum nieufności

- poinformował szef Platformy Obywatelskiej Borys Budka.

Zobacz wideo Miliony za maseczki z podrobionym certyfikatem. Wiceminister zdrowia tłumaczy