Będą wnioski o wotum nieufności wobec Szumowskiego, Kamińskiego i Ziobry. "Najbardziej skompromitowani ludzie"

Koalicja Obywatelska zapowiada złożenie wniosków o wotum nieufności wobec "najbardziej skompromitowanych ludzi tej władzy". Chodzi o ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego, ministra spraw wewnętrznych i administracji Mariusza Kamińskiego i ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę.

W poniedziałek podczas konferencji prasowej przedstawiciele Koalicji Obywatelskiej zapowiedzieli, że złożą wnioski o wotum nieufności wobec trzech ministrów, którzy są "najbardziej skompromitowanymi ludźmi tej władzy".

Koledzy z rządu powinni stać na straży uczciwości i czystości ludzi władzy. Niestety przez ostatnie pięć lat doprowadzono do sytuacji, która nigdy w historii nie miała miejsca. Nie funkcjonują służby, ludzie władzy są bezkarni, dlatego KO składa trzy wnioski o wotum nieufności

- poinformował szef Platformy Obywatelskiej Borys Budka.

Chodzi o Szumowskiego, Kamińskiego i Ziobrę

Wnioski te dotyczą: ministra zdrowia, ministra spraw wewnętrznych i administracji oraz ministra sprawiedliwości. Wobec Łukasza Szumowskiego, dlatego że "postawił pod wielkim znakiem zapytania możliwość dalszego jego funkcjonowania w przestrzeni publicznej w związku z kolejnymi doniesieniami medialnymi dotyczącymi jego rodziny i jego wcześniejszych interesów" - wyjaśniał Budka.

To nie chodzi tylko o to, że służby nie potrafią prześwietlić majątku najważniejszych osób, ale też o ostatnie wydarzenia w Warszawie i innych miejscach, gdzie policja zostaje użyta po to, by w sposób brutalny i wbrew konstytucji ograniczać prawa i swobody obywatelskie

- mówił szef PO o Mariuszu Kamińskim. W końcu polityk odniósł się także do Zbigniewa Ziobry, którego nazwał "milczącym ministrem".

To on ponosi polityczną odpowiedzialność za niepodejmowanie żadnych skutecznych działań wobec ludzi tej władzy a jednocześnie za to, że prokuratura jest wykorzystywana do politycznych celów

- podkreślił Borys Budka.

Zobacz wideo Budka: Wierzę, że Morawiecki i Sasin zostaną rozliczeni przed Trybunałem Stanu