Nikt nie jest w stanie odpowiedzieć, gdzie podziały się pakiety wyborcze za miliony złotych

Gdzie są pakiety wyborcze, przygotowane za miliony złotych przed 10 maja? Nie wiemy - mówili w Senacie przedstawiciele Poczty Polskiej i Państwowej Komisji Wyborczej. Nie wie także Ministerstwo Aktywów Państwowych, które... odsyła nas znów do Poczty.
Zobacz wideo Konieczny o zapowiedzi Trzaskowskiego ws. śmieciówek

Wybory prezydenckie 10 maja się nie odbyły, nie przeprowadzono ich w formie korespondencyjnej, a nowe wybory nie wiadomo, kiedy się odbędą. Jednak na głosowanie kopertowe, którego nie było, rząd przygotowywał się jeszcze przed wejściem ustawy. Ostrzegano wtedy, że to działanie poza granicami prawa. Teraz pojawia się kolejny problem - żaden podmiot nie jest w stanie odpowiedzieć, gdzie znajdują się miliony przygotowanych na ten cel pakietów wyborczych. 

Rzeczone pakiety były przedmiotem kontrowersji jeszcze przed 10 maja. Karty do głosowania pojawiły się w sieci, były wątpliwości co do tego, czy są poprawne. Teraz zaś nie wiadomo, kto je ma. Temat ten poruszono na czwartkowym wspólnym posiedzeniu senackich komisji, gdzie debatowano nad kolejną ustawą o wyborach prezydenckich. 

Senatorowie opozycji zarzucali, że druk kart wyborczych naraził Skarb Państwa na "wielomilionowe, nawet 30-milionowe straty". Zwracali uwagę, że o ile same karty do głosowania nie będą nadawały się do wykorzystania ponownie w związku ze zmianą listy kandydatów, to np. koperty czy instrukcje do głosowania można wykorzystać, by zmniejszyć straty związane z ich drukowaniem. 

Pakiety wyborcze. Poczta: Nie mamy ich. PKW: Nie dostaliśmy nawet egzemplarza

Senatorowie pytali przedstawicieli instytucji, czy wiedzą, kto obecnie dysponuje pakietami wyborczymi. Ale nikt nie był w stanie odpowiedzieć na to pytanie. - Pakiety wyborcze nie były i nie są w dyspozycji Poczty Polskiej, nie znajdują się na terenie Poczty Polskiej - powiedział w Senacie przedstawiciel poczty. Dodał też, że "Poczta Polska wykonywała wszelkie czynności związane z uczestnictwem przy organizacji wyborów na podstawie znanych państwu decyzji z dnia 16 kwietnia". To decyzja premiera Mateusza Morawieckiego, który polecił w niej naszemu narodowemu operatorowi pocztowemu przygotowanie wyborów na Prezydenta RP w trybie korespondencyjnym (decyzję skarżył zresztą do sądu Rzecznik Praw Obywatelskich).

- Nie jest tajemnicą, że Poczta Polska poniosła koszty i ich ostateczna kalkulacja będzie przedstawiona Ministerstwu Aktywów Państwowych - powiedział. Zaznaczył również, że za druk odpowiadała Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych, to ona zlecała ich przygotowanie, ale "pakiety nigdy nie znalazły się na terenie Poczty Polskiej". Później padły słowa o "tajemnicy handlowej" zleceniobiorców. 

Przedstawiciel PKW powiedział z kolei, że Państwowa Komisja Wyborcza nie ma wiedzy, gdzie znajdują się pakiety i "nie ma nawet egzemplarza" karty przygotowanej na wybory 10 maja. PKW nie wyklucza, że elementy takie jak koperta czy instrukcja mogą być wykorzystane ponownie, ale najpierw trzeba pakiet wyborczy zobaczyć.

Ministerstw: Nie mamy informacji, gdzie są pakiety

Zapytaliśmy o los pakietów wyborczy w Ministerstwie Aktywów Państwowych. Ustawa o szczególnych zasadach przeprowadzania wyborów powszechnych na Prezydenta to właśnie na ten resort nakłada odpowiedzialność za zlecenie sporządzenia pakietów wyborczych. Weszła ona w życie dopiero 9 maja - ale wiadomo, że faktyczne przygotowania do wyborów kopertowych zaczęły się na długo, zanim akt prawny zaczął obowiązywać.

Rzecznik Prasowy Ministerstwa Aktywów Państwowych Karol Manys podkreślił, że teraz opracowywana jest nowa ustawa, zaś pytania o to, gdzie znajdują się pakiety, należy kierować do... Poczty Polskiej. - To nie Ministerstwo Aktywów Państwowych przygotowywało te pakiety i nie ministerstwo zlecało. Poczta prowadziła te przygotowania na podstawie przygotowania pana premiera - powiedział rzeczni. - Ja nie mam informacji, gdzie te pakiety są - dodał. 

Przedstawiciel Poczty Polskiej mówił w Senacie, że nie wie, gdzie są pakiety, jednak wysłaliśmy do państwowej firmy pytania o los pakietów i czekamy na odpowiedź. Pytania skierowaliśmy także do Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych, która też była zaangażowana w przygotowanie pakietów. Także czekamy na odpowiedź.