Hołownia: Jacek Kurski w TVP to zniewaga dla Andrzeja Dudy. Prezydent "wykukany przez szefa PiS"

Wybory prezydenckie 2020. Szymon Hołownia w ostatnim wywiadzie odniósł się do możliwości powrotu Jacka Kurskiego do zarządu Telewizji Polskiej. Według kandydata urzędujący prezydent, który wcześniej domagał się dymisji prezesa TVP, "będzie musiał przełknąć tę zniewagę".
Zobacz wideo Szymon Hołownia - kim jest kandydat na prezydenta, który wyrasta na najpoważniejszego rywala Dudy?

Szymon Hołownia był gościem w TVN24. Kandydat w wyborach prezydenckich skrytykował między innymi Andrzeja Dudę oraz odniósł się do informacji o możliwym powrocie Jacka Kurskiego do zarządu państwowej telewizji.

Szymon Hołownia o powrocie w glorii Jacka Kurskiego do TVP

Niezależny kandydat skomentował informację przewodniczącego Rady Mediów Narodowych, który ogłosił rozpoczęcie procedury ponownego powołania Jacka Kurskiego do zarządu TVP. Były prezes Telewizji Polskiej został odwołany po tym, jak Andrzej Duda podpisał ustawę o przekazaniu dwóch miliardów złotych na media państwowe. Odwołanie Kurskiego miało być warunkiem prezydenta, jeśli chodzi o jej podpisanie.

- Nie wiem, jak to możliwe, że pozwoliliśmy sobie w Polsce na tak bezwolnego, tak bezkształtnego prezydenta. Nie wiem, jak on teraz się czuje, patrząc na ten uśmiech Jacka Kurskiego, który w glorii i chwale wraca do TVP. Nie mam pojęcia, co teraz czuje, ale myślę, że nie mogą to być przyjemne rzeczy - oceniał Szymon Hołownia. Według polityka prezydent został "wykukany przez prezesa PiS" i będzie musiał "przełknąć tę zniewagę".

Szymon Hołownia o Andrzeju Dudzie: Marionetka, człowiek od przystawiania pieczątek

- Myślę, że mój kontrkandydat zrobił już prawie wszystko, co można, żeby samemu się ośmieszyć w tej sytuacji, w której się znajduje. Polska w kryzysie nie ma prezydenta, nie ma przywódcy. Ma marionetkę, ma człowieka od przystawiania pieczątek na partyjnych dokumentach. Ma człowieka, który nawet nie jest w stanie zamarkować, że interesuje się tym, co się obecnie dzieje w Polsce i że ma jakąkolwiek sprawczość. Bo żadnej sprawczości nie ma - mówił dalej o Andrzeju Dudzie Hołownia.

Polityk odniósł się także do zmiany kandydata Koalicji Obywatelskiej w wyborach z Małgorzaty Kidawy-Błońskiej na Rafała Trzaskowskiego. Według Hołowni kampania wyborcza do tej pory była łagodzona "przez wujka Andrzeja i ciocię Małgosię", a zmiana kandydata na Trzaskowskiego od początku zaostrza walkę w wyborach. - I teraz będziemy mieli kolejną odsłonę walki PO z PiS, czyli boju, który w Polsce toczy się od 2005 roku. PiS na pewno nie będzie przebiegać w środkach. Wszystkie hakownie świata zostaną natychmiast uruchomione. To będzie po prostu powrót do przeszłości - podsumował polityk.

Szymon Hołownia dodał też, że Rafał Trzaskowski powinien mieć uczciwy termin na zebranie podpisów. Według polityka władze Prawa i Sprawiedliwości będą teraz robić wszystko, by mu to zadanie utrudnić. -  Ja pomyślałem sobie, że idzie nowe wyzwanie, nowe rozdanie. Dobrze, bo pojawienie się Rafała Trzaskowskiego spolaryzuje tę scenę; doprowadzi, że wezmą się ostro za łby, a tym bardziej moja opowieść o budzeniu nadziei może być wyraźniej słyszalne - dodał.

Więcej o: