Duda zabrał głos ws. Trójki. "Mamy w Polsce wolność wyrażania poglądów. Wielu zazdrości Kazikowi"

Prezydent Andrzej Duda w końcu skomentował aferę w radiowej Trójce. Jak stwierdził, czuje w tej sprawie "przede wszystkim niesmak". - Mamy w Polsce wolność wyrażania poglądów, także w piosence. Sytuacja w ogóle niezrozumiała dla mnie - powiedział. Dodał też, że wielu wykonawców z pewnością zazdrości Kazikowi Staszewskiemu "popularności, jaką zyskała dzięki temu jego piosenka".

Prezydent Andrzej Duda skomentował wydarzenia w radiowej Trójce w serii pytań i odpowiedzi na Facebooku.  Pytany, co sądzi o aferze z Listą Przebojów i czy nie uważa, że trzeba by wymienić całe kierownictwo stacji, odpowiedział: - Przede wszystkim, proszę państwa, no... niesmak. Ogromny niesmak, bo taka sytuacja w ogóle nie powinna mieć miejsca i to jest żenujące - mówił prezydent.

Zobacz wideo Jak to wszystko się zaczęło? Historia listy przebojów Trójki

Duda zabrał głos ws. afery w Trójce. "Mamy w Polsce wolność wyrażania poglądów"

Duda dodał, że w Polsce nie ma cenzury.

Śpiewać każdy może, słuchać każdy może i puszczać piosenki też każdy może. W związku z tym ja tej sytuacji w ogóle nie pojmuję. Mamy w Polsce wolność wyrażania poglądów, także w piosence. Sytuacja w ogóle niezrozumiała dla mnie - to, co się stało. Mam nadzieję, że zostaną z tego wyciągnięte odpowiednie konsekwencje, bo pytanie, czy to jest jakaś zła wola, czy kompletny brak profesjonalizmu

- mówił prezydent, nie komentując jednocześnie, czy jego zdaniem konsekwencje powinny ponieść władze stacji.

Natomiast myślę, że wielu wykonawców zazdrości panu Kazikowi Staszewskiemu, bo popularność, jaką zyskała dzięki temu jego piosenka, i w związku z tym także i pieniądze, które zarobi, z pewnością wzbudzają zazdrość niejednego muzyka. Ktoś, kto doprowadził do tej sytuacji, niewątpliwie zrobił panu Kazikowi wielki prezent

- dodał Duda.

Po unieważnieniu listy przebojów, w której zwycięskie miejsce zajęła krytyczna wobec działań Jarosława Kaczyńskiego piosenka Kazika "Twój ból jest lepszy niż mój", ze stacji odeszło kilkunastu dziennikarzy, m.in. Marek Niedźwiecki, Piotr Kaczkowski, Hirek Wrona, Marcin Kydryński i Agnieszka Szydłowska. W czwartek senacka komisja ds. kultury wystąpiła do przewodniczącego Rady Mediów Narodowych o odwołanie ze stanowisk prezeski Polskiego Radia, Agnieszki Kamińskiej i dyrektora Trójki, Tomasza Kowalczewskiego. Posiedzenie było bardzo burzliwe. Zaproszono na nie m.in. byłych dziennikarzy Trójki: Michała Nogasia, Ernesta Zozunia, Agnieszkę Szydłowską i Bartosza Gila. Prezeska Polskiego Radia oskarżała dziennikarzy, że słuchalność stacji spadała, gdy w niej pracowali. - Spójrz w lustro! - krzyczał z kolei do Kowalczewskiego Tomasz Zimoch z KO.

Czytaj też: Szef związku zawodowego dziennikarzy Trójki do Kowalczewskiego w Senacie: Co spowodowało, że straciłeś przyzwoitość?