Sejm jednak zajmie się komisją ds. pedofilii. Wcześniej wstrzymano prace "ze względu na koronawirusa"

Na początku przyszłego tygodnia odbędzie się posiedzenie sejmowej komisji dot. powołania zapowiedzianej wiele miesięcy temu komisji ds. wyjaśnienia przypadków pedofilii. Kilka dni temu Centrum Informacyjne Sejmu donosiło, że z powodu epidemii koronawirusa i innych priorytetów nie powoła sejmowych członków komisji.

"W poniedziałek lub wtorek posiedzenie komisji ws. zmiany Regulaminu Sejmu i powołania państwowej komisji ds. wyjaśniania przypadków pedofilii; następnie marszałek Sejmu ogłosi termin wyznaczenia trzech kandydatów z ramienia Sejmu" - przekazał Polskiej Agencji Prasowej Andrzej Grzegrzółka, szef Centrum Informacyjnego Sejmu. 

Państwowa komisja ds. pedofilii. Niedawno przeszkadzał koronawirus

Zaledwie kilka dni temu CIS informowało, że prace nad utworzeniem komisji zostały wstrzymane. Powodem miały być "koronawirus i aktualne priorytety działania parlamentu". Utworzenie komisji zapowiedział rząd po premierze pierwszego filmu braci Sekielskich o pedofilii w Kościele - "Tylko nie mów nikomu". Według założeń komisja miała liczyć siedmiu członków. Trzech miał wybierać Sejm, a po jednym: Senat, premier, Rzecznik Praw Dziecka i prezydent. Kandydatów zgłaszać mają z kolei uznane instytucje, jak np. Naczelna Rada Adwokacka albo Naczelna Izba Lekarska, a także organizacje pozarządowe, które zajmowały się w ciągu ostatnich dwóch lat prawami dzieci. 

Do pracy w komisji Andrzej Duda wyznaczył Justynę Kotowską z Instytutu Psychiatrii i Neurologii Kliniki Psychiatrii Sądowej. Pierwszym członkiem komisji powołanym przez Rzecznika Praw Obywatelskich w ubiegłym tygodniu, jest Błażej Kmieciak, współpracownik fundacji Ordo Iuris. Zarówno prezydent jak i RPD swoich przedstawicieli zgłosili po ok. ośmiu miesiącach od utworzenia komisji. 

Premiera "Nic się nie stało" Sylwestra Latkowskiego

W środę na antenie TVP wyemitowany został film Sylwestra Latkowskiego "Nic się nie stało". Dokument poświęcony jest przestępstwom seksualnym wobec dzieci, do których miało dochodzić w modnych klubach w Sopocie - m.in. osławionej Zatoce Sztuki. Jak zwracał uwagę twórca filmu, w lokalu bywali znani aktorzy, muzycy i artyści.