Dyrektor Trójki o SMS-ie do Metza: Miałem podstawy. Nie mówiłem o piosence Kazika

- Miałem podstawy, by wysłać SMS-a [do Piotra Metza - red.]. Niczego nie cenzurowałem. A wie pan jaką o piosenkę chodzi? Nie mówiłem o piosence Kazika - stwierdził dyrektor Trójki Tomasz Kowalczewski, tuż przed rozpoczęciem senackiej komisji kultury. W rozmowie z reporterem TVN24 zapewniał też, że "niczego nie cenzurował".

Po tym, jak piosenka Kazika "Twój ból jest lepszy niż mój" wygrała piątkowe notowanie "Listy Przebojów", a wyniki głosowania po chwili unieważniono, w publicznej rozgłośni doszło do ogromnego zamieszania. Wypowiedzenia złożyło kilkanaście osób, w tym Marek Niedźwiecki, Piotr Kaczkowski, Hirek Wrona czy Piotr Stelmach. Dyrekcji stacji, która zasłaniała się tym, że doszło w głosowaniu znalazła się piosenka "spoza listy", zarzucono stosowanie cenzury. Przypomnijmy, że utwór Kazika krytycznie odnosi się do wizyty Jarosława Kaczyńskiego na cmentarzu Powązkowskim 10 kwietnia, gdy metropolia była zamknięta z powodu wprowadzonych przez rząd obostrzeń. 

Zobacz wideo Emilewicz: Pamiętam cenzurowanie Maanamu. Nie wyobrażam sobie powrotu do tego

Kowalczewski: Miałem podstawy, by wysłać SMS-a. Nie miałem na myśli piosenki Kazika

Jednym z punktów czwartkowego posiedzenia senackiej Komisji Kultury i Środków Przekazu jest punkt pod nazwą "Sytuacja w redakcji Programu III Polskiego Radia SA.". Wezwano na nią m.in. dyrektorkę Polskiego Radia Agnieszkę Kamińską oraz szefa Trójki Tomasz Kowalczewski.

Tuż przed rozpoczęciem komisji reporter TVN24 zapytał Kowalczewskiego, dlaczego wysłał słynnego już SMS-a do szefa redakcji muzycznej Trójki Piotra Metza. "Piotrze, dopilnuj, aby piosenka, o której rozmawialiśmy, nie była na Antenie" - brzmiała treść wiadomości. 

- Miałem podstawy. Ale teraz nie będziemy o tym rozmawiać. Nikt nie kazał wysyłać mi tego SMS-a - odparł na senackim korytarzu dyrektor PR III. Wyraźnie wyprowadzony z równowagi, Kowalczewski stwierdził na koniec, że to nie piosenka Kazika miała drogą SMS-ową "zniknąć" z anteny. - Niczego nie cenzurowałem. A wie pan jaką o piosenkę chodzi? Nie mówiłem o piosence Kazika - mówił Kowalczewski.