Czabański o wolności słowa w Polskim Radiu: Proponowałbym, żeby już się tym tematem nie zajmować

- Pragnę uspokoić jednak polityków, jeżeli mają jakieś wątpliwości, ale wolność słowa w Polskim Radiu w żadnym razie nie jest zagrożona, podobnie zresztą jak w mediach publicznych - stwierdził w wywiadzie dla "Gazety Polskiej Codziennie" Krzysztof Czabański, szef Rady Mediów Narodowych. - Prawdę mówiąc, proponowałbym, żeby już się tym tematem nie zajmować - dodał były poseł PiS, komentując ostatnie zdarzenia w radiowej Trójce.

Od piątku trwa ogólnonarodowe już zamieszanie związane z piątkowym wydaniem "Listy Przebojów Programu III". Po tym, jak na pierwszym miejscu notowania znalazła się piosenka Kazika "Twój ból jest lepszy niż mój", wyniki głosownia zniknęły ze stron rozgłośni. Później dyrekcja Trójki deklarowała, że w trakcie głosowania złamany został regulamin, a w notowaniu wzięła udział "piosenka spoza listy". 

Po unieważnieniu wyników piątkowego wydania "Listy Przebojów" współpracę z rozgłośnią zakończyło kilku dziennikarzy, w tym: Piotr Metz, prowadzący "Listę Przebojów" Marek Niedźwiecki, Hirek Wrona czy Piotr Kaczkowski. Metz upublicznił też wiadomość, którą otrzymał od dyrektora PR III Tomasza Kowalczewskiego. "

Zobacz wideo Afera w Trójce. Girzyński: To sabotaż polityczny

Do sprawy unieważnionego głosowania oraz zarzutów o to, że w publicznej rozgłośni stosowana jest cenzura, odniósł się na łamach "Gazety Polskiej Codziennie" Krzysztof Czabański, przewodniczący Rady Mediów Narodowych.

Wielu polityków odezwało się w obronie wolności słowa i to oczywiście samo w sobie jest pocieszające. To dobrze, że politycy mają tak jednoznaczne zdanie w tej sprawie. Rada Mediów Narodowych też stoi na straży i takim stanowisku, że wolność słowa w mediach jest wartością nadrzędną. Pragnę uspokoić jednak polityków, jeżeli mają jakieś wątpliwości, ale wolność słowa w Polskim Radiu w żadnym razie nie jest zagrożona, podobnie zresztą jak w mediach publicznych

- stwierdził Czabański w wywiadzie.

- Prawdę mówiąc, proponowałbym, żeby już się tym tematem nie zajmować, bo ta lista, która wzbudziła tyle kontrowersji, jest już po tej weryfikacji, jakie były prawdziwe wyniki, została zawieszona - dodał. 

Czabański stanął też w obronie dyrekcji stacji, na którą, zdaniem szefa RMN, przeprowadzono "niesprawiedliwy atak", a unieważnienie głosownia było jedynie "próbą oczyszczenia manipulacji".

- Taką właśnie próbę podjęła dyrekcja Trójki, żeby wyniki plebiscytu słuchaczy nie były sfałszowane. To próba, którą należy poprzeć, a nie potępiać i jeszcze na dodatek wymyślać rzekome zagrożenie dla wolności słowa. O takim zagrożeniu mowy nie ma - ocenił przewodniczący Rady Mediów Narodowych, do kompetencji której należy m.in. powoływanie zarządów i rad nadzorczych Polskiego Radia i TVP.

Minister kultury ma inne zdanie

W nieco innym tonie wypowiadał się jednak na antenie stacji RMF FM minister kultury Piotr Gliński.

Piosenka jest nietrafiona, ale to prawo artysty, by błądził, czy wypowiadał się tak, jak uważa. Wielu ludzi ceni Kazika, ja też mam do niego słabość, ale akurat ta piosenka jest niesprawiedliwa. Niepokoi mnie natomiast, że doprowadzono w Trójce do kryzysu wizerunkowego, którym teraz się źle zarządza

- powiedział Gliński. - Tego typu kryzysy nie służą wolności słowa w państwie demokratycznym - dodał wicepremier. W wywiadzie mówił również, że nie powinno się zdejmować piosenek z anteny, nawet gdy ich treść "nam się nie podoba" (więcej na ten temat: Gliński: Od zawsze media publiczne są związane z władzą polityczną. Nie bądźmy hipokrytami).