Trzaskowski powiedział, że zarząd TVP przyznał sobie premie. Telewizja zażądała przeprosin w ciągu 52 minut

Rafał Trzaskowski na konferencji prasowej powiedział, że zarząd Telewizji Polskiej przyznał sobie "gigantyczne premie". TVP w komunikacie odpowiedziało, że nie jest to prawdą i zażądała publicznych przeprosin, na które dała politykowi 52 minuty.

Podczas konferencji przed siedzibą TVP Rafał Trzaskowski zapowiedział debatę ekspertów na temat tego, jak powinna wyglądać nowa telewizja publiczna. Kandydat Koalicji Obywatelskiej na prezydenta powiedział również:

Kilka dni temu, w tym budynku zarząd telewizji przyznał sobie gigantyczne premier idące w miliony złotych. I wiecie państwo, za co? Podobno za świetne wyniki finansowe. Kiedy telewizja jedną ręką wyciąga dłoń po miliardy pieniędzy podatnika.

Tego samego dnia Telewizja Polska wydała krótkie oświadczenie, w którym stwierdziła, że słowa Trzaskowskiego są kłamstwem. “Zarząd TVP nie przyznał sobie żadnych premii. Gdyby Pan Trzaskowski posiadał elementarne kompetencje w zakresie nadzoru nad spółkami prawa handlowego, wiedziałby, że Zarząd Telewizji Polskiej, podobnie jak zarządu “nadzorowanych” przez niego spółek komunalnych w mieście stołecznym Warszawie, nie posiada uprawnień do przyznawania sobie wynagrodzenia w tym premii" - czytamy.  

52 minuty na publiczne przeprosiny

TVP ocenia, że słowa polityka “wypełniają znamiona przestępstwa z art. 212 par. 1 i 2 kodeksu karnego".

Telewizja Polska informuje, że o ile pan Rafał Trzaskowski nie przeprosi publicznie Telewizji Polskiej dzisiaj do godziny 19:30, zostanie przeciwko niemu skierowany prywatny akt oskarżenia

- czytamy na stronie centrum informacyjnego TVP. Komunikat został opublikowany o 18:38, a więc Trzaskowski na publiczne przeprosiny miał 52 minuty.

Zobacz wideo Kwaśniewski: Wejście Trzaskowskiego może być ostrym cieniem w tej mgle

Kandydat na prezydenta w tym czasie prowadził livechat na Facebooku. Do TVP nawiązał około godziny 20 we wpisie na Twitterze. "PiS zrobił z TVP tubę propagandową, siejącą nienawiść i kłamstwa, zniszczył radiową Trójkę. Dlatego podejmuję walkę o prawdę, o prawdziwe media publiczne! W przyszłym tygodniu organizujemy debatę z ekspertami - opracujemy model nowej telewizji publicznej nowoczesnego państwa" - napisał.

Jak czytamy na stronach Onetu, TVP przeznaczy 18 mln zł na nagrody pracowników, ale nie obejmą one członków zarządu. “W ubiegłym roku wzrósł jednak koszt ich wynagrodzeń tak jak koszty działalności Telewizji Polskiej oraz zatrudnienie. W 2019 roku na wynagrodzenia zarządu przeznaczono blisko 2,2 mln zł, podczas gdy rok wcześniej było to około 812 tys. zł.

Konflikt Trzaskowskiego z TVP

W ubiegłą niedzielę prezydent Warszawy skrytykował to, jak działa telewizja publiczna pod rządami PiS i zapowiedział głębokie zmiany, jeśli dojdzie do zmiany władzy. Nowy kandydat Koalicji Obywatelskiej w wyborach prezydenckich powiedział, że jego zdaniem TVP powinna zostać zlikwidowana, a na jej miejscu zbudowana nowa telewizja w innej formie. 

- Śpieszcie się zadawać pytania, bo niewiele tygodni wam zostało - powiedział do pracowników TVP Info. Kandydat Koalicji Obywatelskiej na prezydenta zapowiedział, że jeśli wygra wybory, stworzy nową telewizję publiczną - ale bez publicystyki, TVP Info i "Wiadomości". Szef rady programowej zarzucił Trzaskowskiemu "indolencję" i napisał, że są to "karygodne zapowiedzi niemające nic wspólnego z zasadami demokracji i pluralizmem poglądów w mediach, a wiele z chęcią wprowadzenia cenzury".

Redakcje informacyjne TVP są od kilku lat krytykowane m.in. za brak obiektywizmu czy manipulacje.  Według Rady Języka Polskiego większość "pasków" "Wiadomości" zawiera treści o charakterze perswazji i nacechowane emocjonalnie.