Rafał Trzaskowski o zbieraniu podpisów przed wyborami. "Wiemy, że PiS będzie nam rzucał kłody pod nogi"

- Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, że PiS będzie chciało zrobić z tego farsę i dać dosłownie godzinę na rejestrację czy zebranie podpisów - powiedział w poniedziałek Rafał Trzaskowski, kandydat Koalicji Obywatelskiej na prezydenta Polski. Odniósł się też do sytuacji w radiowej Trójce. - To jest absolutny skandal - ocenił.

Rafał Trzaskowski na poniedziałkowej konferencji prasowej poinformował, że w strukturach PO panuje "ogromna mobilizacja" w związku z wytypowaniem jego kandydatury w wyścigu o fotel prezydenta.- W momencie, kiedy będzie można zbierać podpisy pod listami poparcia, jestem przekonany, że te podpisy zbierzemy - powiedział.

Zobacz wideo Trzaskowski za Kidawę-Błońską. Czy zarząd PO sugerował się wewnętrznymi badaniami?

Trzaskowski o zbieraniu podpisów. "Wiemy, że PiS będzie nam rzucał kłody pod nogi"

Trzaskowski dodał, że oficjalnie kampania się jeszcze nie rozpoczęła, a na razie ma on jedynie rekomendację partii do kandydowania - oficjalnym kandydatem stanie się dopiero, gdy zbierze 100 tysięcy podpisów. Jak zaznaczył, na razie jego "najważniejszą odpowiedzialnością" jest zarządzanie Warszawą, a na czas realizowania zadań z zakresu kampanii wyborczej ma zamiar brać urlop.

Trzaskowski stwierdził, że ma nadzieję, iż wybory prezydenckie, które najprawdopodobniej odbędą się 28 czerwca, będą "wyborami demokratycznymi, a nie farsą".

- Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, że PiS będzie chciało zrobić z tego farsę i dać dosłownie godzinę na rejestrację czy zebranie podpisów. Natomiast my się spodziewamy wszystkiego i wiemy, że PiS będzie nam rzucał kłody pod nogi. Czym będzie nas bardziej atakował, czym będzie nam bardziej utrudniał życie, tym bardziej będziemy twardzi i tym bardziej będziemy na to gotowi. Jestem całkowicie spokojny, jeżeli chodzi o to, bo widzę tę ogromną, nieprawdopodobną dzisiaj mobilizację - mówił.

Trzaskowski został też zapytany o sytuację w radiowej Trójce, w której w ostatnich dniach doszło do swojego rodzaju rozłamu, a kilku flagowych dziennikarzy - Marek Niedźwiecki, Hirek Wrona czy Marcin Kydryński - zrezygnowało z pracy, oskarżając stację o cenzurę po unieważnieniu rankingu ze zwycięską, krytyczną wobec PiS piosenką "Twój ból jest większy niż mój". Bojkot stacji zapowiedziało też wielu artystów, a zakończenie współpracy z nią zapowiedziała m.in. wytwórnia Mystic Production. W związku z działaniami władz rozgłośni niedzielę byli i obecni pracownicy stacji wzięli udział w milczącym proteście pod siedzibą Trójki przy ul. Myśliwieckiej w Warszawie.

To absolutny skandal. Główny problem polega na tym, że widać, że to jest po prostu niesłychana nadgorliwość tych wszystkich ludzi, którzy tam pracują. Oni chcą po prostu udowodnić, że będą się tak sumiennie wykazywać i wysługiwać rządzącym, że sami będą podejmowali takie kontrowersyjne decyzje

- powiedział Trzaskowski.

Więcej o: