Małgorzata Kidawa-Błońska: Borys Budka nie pytał mnie o rezygnację ze startu w wyborach, pytał o hejt

Kandydatka na prezydenta z ramienia Koalicji Obywatelskiej, Małgorzata Kidawa-Błońska, powiedziała, że przewodniczący Platformy Obywatelskiej Borys Budka nie pytał ją o gotowość do rezygnacji ze startu w wyborach prezydenckich, ale chciał wiedzieć, jak radzi sobie z hejtem kierowanym w jej stronę.

- Te notowania (np. w ostatnim sondażu dla "Rzeczposplitej" dostała jedynie 4,5 proc. głosów - red.) mnie nie dziwią, bo od samego początku mówiłam, że w czasie epidemii 10 maja, te wybory nie mogą się odbyć. Nie mogły się odbyć także dlatego, że to nie były wybory, tylko pseudousługa pocztowa - powiedziała w TVN24 kandydatka KO na prezydenta Małgorzata Kidawa-Błońska.

Małgorzata Kidawa-Błońska: Borys Budka pytał mnie, jak się trzymam

Wicemarszałkini Sejmu zastanawiała się, czy inni kandydaci też muszą odpowiadać na pytania o rezygnację startu w wyborach, bo ona sama jest o to pytana od początku walki o fotel prezydencki.

- Przypominam, że na początku kampanii miałam świetne notowania i dopiero czas pandemii, mój protest przeciwko temu, żeby brać udział w niebezpiecznych wyborach, spowodował, że te sondaże spadły - powiedziała Małgorzata Kidawa-Błońska, podkreślając, że jest zdeterminowana.

Pytana o to, czy przewodniczący Platformy Obywatelskiej Borys Budka rozmawiał z nią o tym, czy jest gotowa zrezygnować ze startu w wyborach prezydenckich 2020, odpowiedziała, że takiej rozmowy nie było.

- Nie pytał mnie o to. Natomiast pytał mnie, jak się trzymam, jak sobie radzę z tym hejtem, który na mnie idzie ze wszystkich stron. Codziennie rozmawiamy i zastanawiamy się, jak dalej prowadzić kampanię, jakie działania dalej podjąć, żeby Koalicja Obywatelska poprawiła swoje notowania i żeby zatrzymać PiS - stwierdziła Małgorzata Kidawa-Błońska. 

Zobacz wideo Borys Budka gościem Porannej rozmowy Gazeta.pl

Wybory prezydenckie 2020 mogą być "hybrydowe"

Przypomnijmy, że we wtorek 12 maja Sejm przyjął ustawę o szczególnych warunkach przeprowadzenia wyborów prezydenckich. Wynika z niej m.in., że wyborcy będą mogli zagłosować zarówno w lokalach wyborczych, jak i korespondencyjnie (chęć głosowania za pośrednictwem poczty trzeba będzie zgłosić z odpowiednim wyprzedzeniem). "Za" było 244 posłów, 137 - "przeciw", a 77 wstrzymało się od głosu. Ustawa trafi teraz do Senatu, który ma 30 dni na zgłoszenie poprawek lub odrzucenie jej w całości. 

--

W Gazeta.pl chcemy być dla Was pierwszym źródłem sprawdzonych informacji, ale też wsparciem i inspiracją w tych trudnych czasach. PRZECZYTAJ NASZĄ DEKLARACJĘ i weź udział w badaniu >>