Sprawdzą, które gminy przekazały Poczcie spisy wyborców. Jest zawiadomienie do prokuratury

Sieć Obywatelska - Watchdog Polska sprawdza, które gminy przekazały Poczcie Polskiej spisy wyborców, choć nie było ku temu podstawy prawnej. Do prokuratury trafiły już pierwsze zawiadomienia dotyczące tej sprawy.

Przypomnijmy, że w nocy z 22 na 23 kwietnia do wszystkich gmin w Polsce rozesłany został e-mail z prośbą o udostępnienie spisów wyborców. Spisy te były potrzebne Poczcie Polskiej, która miała dostarczyć pakiety wyborcze 30 milionom obywateli mających prawo głosu w zbliżających się wyborach prezydenckich. Wielu samorządowców odmówiło udostępnienia danych mieszkańców, wskazując, że nie ma do tego podstawy prawnej. Okazuje się jednak, że część gmin przesłała spisy wyborców Poczcie Polskiej. Ile ich jest? Sieć Obywatelska - Watchdog Polska próbuje się tego dowiedzieć. Rozesłała zapytanie do wszystkich polskich gmin (jest ich 2477) i czeka na odpowiedź.

"Na podstawie danych z około 30 proc. urzędów wiemy, że 8 proc. gmin przekazało spisy, 60 proc. nie zrobiło tego, a 32 proc. udzieliło niejednoznacznej odpowiedzi. Jesteśmy zdeterminowani, żeby ustalić, jak było w rzeczywistości. W każdej gminie. Będzie to długotrwały proces, jednak uważamy, że to jest nasze narodowe przywracanie pamięci o Art. 7 Konstytucji RP" - czytamy na stronie internetowej Sieci Obywatelskiej - Watchdog Polska.

Wspomniany artykuł 7 polskiej konstytucji mówi, że "organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa".

Watchdog Polska zawiadamia prokuraturę. Chodzi o takie gminy jak Dobra, Pniewy czy Radziłów

Wolontariuszka organizacji stworzyła mapę, na której zaznacza, które gminy odmówiły przekazania spisów wyborców (kolor zielony), które odpowiedziały Poczcie Polskiej pozytywnie (kolor czerwony), a które udzieliły nieprecyzyjnej odpowiedzi (kolor żółty). Na mapie tej znajdują się także gminy, na których temat złożono zawiadomienie do prokuratury (kolor czarny). Jest ich już 26. 

"Ta mapa jest robiona spontanicznie. A przede wszystkim niepełna i pełna wątpliwości (kolor żółty). Nie daje Wam możliwości obejrzenia, jak poradzili sobie z przestrzeganiem prawa znani Wam włodarze. W przyszłym tygodniu zaprosimy Was do wspólnej analizy danych z gmin" - wyjaśnia Watchdog Polska.

- Samo wysłanie zawiadomienia nie kończy sprawy. Zakładamy, że jeśli prokuratorzy będą odmawiać wszczęcia postępowania albo je umarzać, będziemy te decyzje skarżyć i pojawiać się w sądach na wszystkich sprawach zażaleniowych - w rozmowie z "Rzeczpospolitą" zapowiedział Szymon Osowski z Sieci Obywatelskiej - Watchdog Polska.

Organizacja pozarządowa zdaje sobie sprawę z tego, że przed nią ogrom pracy.

"Sprawy będą się ciągnąć latami, ale cel jest wyższy. Cały system ochrony praw musi zacząć bronić Art. 7. Inaczej nie ma dla Polski demokratycznej przyszłości. Obywatele właśnie się o tym boleśnie przekonali" - pisze Sieć Obywatelska - Watchdog Polska.