Dorn: Przedterminowe wybory włożyłbym między bajki. "Nastąpiła by rzeź pisowskich niewiniątek"

Zdaniem Ludwika Dorna PiS nie będzie dążyć do organizacji przedterminowych wyborów parlamentarnych. - To ryzyko, że zostanie powołany alternatywny rząd, co oznacza, że nie tylko będą wybory, żeby się odkuć, ale nastąpi rzeź pisowskich niewiniątek - mówił w rozmowie z Grzegorzem Sroczyńskim.

- Jak może dojść do przedterminowych przyspieszonych wyborów? Jakie są narzędzia? Są dwa - podanie się rządu do dymisji albo wystąpienie o wotum zaufania w celu nieuzyskania go. Założenie, że z tego wynikną przedterminowe wybory, odwołuje się do przekonania, że nie powstanie żaden alternatywny rząd, ale w sposób oczywisty on powstanie w postaci pozaparlamentarnego gabinetu fachowców, jak gabinet Grabskiego - wykładał w rozmowie z Grzegorzem Sroczyńskim Ludwik Dorn. 

To oznacza rzeź w spółkach Skarbu Państwa, prokuraturze i administracji. A taka rzeź oznacza już nie rozkład, a rozpad PiS. Bo ci, którym zabrano słoiki z konfiturami mówią: "kurcze, nasz szefunio nie ogarnia, nasz szefunio stracił zdolność kierowniczą"

- ocenił polityk. - W związku z tym o ile będzie istniała możliwość, żeby rząd Morawieckiego sobie trwał, a rząd jest gwarantem posad w spółkach SP, gdzie są kilkudziesięciotysięczne apanaże (...), to żadnych przedterminowych wyborów nie będzie, bo oznacza to ryzyko, że zostanie powołany alternatywny rząd, co oznacza, że nie tylko będą wybory, żeby się odkuć, ale nastąpi rzeź pisowskich niewiniątek. Ja bym przedterminowe wybory parlamentarne włożył między bajki - mówił Dorn. 

Więcej o:

Polecane dla Ciebie