Debata prezydencka w TVP. Komentarze: Rozmawiali ze sobą tak, jakby nie było epidemii

W Telewizji Polskiej odbyła się wieczorem 70-minutowa debata kandydatów na prezydenta. Uczestnicy odpowiadali na pytania dotyczące polityki zagranicznej, bezpieczeństwa, polityki społecznej, gospodarki i ustroju państwa. Debata kandydatów była szeroko komentowana w sieci przez dziennikarzy i publicystów.

W telewizyjnej debacie przedwyborczej transmitowanej w Programie 1 Telewizji Polskiej, TVP Info i TVP Polonia uczestniczyło dziesięciu kandydatów.

Uczestnikami byli: kandydat Zjednoczonej Prawicy i obecnie urzędujący prezydent Andrzej Duda, kandydatka Koalicji Obywatelskiej Małgorzata Kidawa-Błońska, kandydat Polskiego Stronnictwa Ludowego Władysław Kosiniak-Kamysz, Szymon Hołownia, kandydat Lewicy Robert Biedroń, kandydat Konfederacji Krzysztof Bosak, Stanisław Żółtek, Marek Jakubiak, Mirosław Piotrowski oraz Paweł Tanajno.

Debatę prowadził Michał Adamczyk. Zadawał uczestnikom po pięć pytań dotyczących polityki zagranicznej, bezpieczeństwa, polityki społecznej, gospodarki i ustroju państwa.

Zobacz wideo Jakie ryzyko niosą za sobą wybory korespondencyjne?

Debata prezydencka w TVP. "W największym szoku widzowie TVP Info"

"Najlepiej wypadli Hołownia, Kosiniak-Kamysz i Bosak. Mało wyrazisty i nerwowy Prezydent Andrzej Duda, bezbarwna Kidawa-Błońska" - oceniła na Twitterze dziennikarka "Newsweeka" Renata Grochal.

"Nie wiem, jak państwo, ale ja mam wrażenie, jakby debata odbywała się w normalnych warunkach. A jest chaos, bałagan, nie wiadomo, kiedy wybory. Gorąco w Sejmie. Co to było w ogóle?" - dziwiła się Katarzyna Kolenda-Zaleska z TVN24.

"Kandydaci rozmawiają ze sobą nie tylko jakby co do daty wyborów w Polsce nie było wątpliwości, ale także jakby nie trwała pandemia" - skomentowała socjolog Karolina Wigura z "Kultury Liberalnej".

"Ta "debata" jest absolutnie kompatybilna z tą "kampanią" - napisał na Twitterze redaktor naczelny "Newsweeka" Tomasz Lis.

Z kolei Michał Kolanko z "Rzeczpospolitej" ocenił, że Paweł Tanajno był "chyba najlepiej przygotowany z kandydatów poza główną stawką".

"W największym szoku, to i tak są widzowie TVP info. W życiu nie widzieli, że na jedno pytanie może paść dziesięć różnych odpowiedzi" - ironizował Marek Kacprzak, dziennikarz Wirtualnej Polski.

"Szokuje mnie, że kandydaci niemal nie mówią o tym, w jakiej sytuacji debatują i o wyborach, które nie wiadomo kiedy i jak się odbędą. Tak, jakby nie zauważali, że biorą udział w debacie, która miała być na 3 dni, a jest być może na 3 albo nie wiadomo ile miesięcy przed wyborami" - napisał Konrad Piasecki z TVN24.

"Dobre finały Prezydenta Andrzeja Dudy i Szymona Hołowni. Sporo precyzji u Władysława Kosiniaka-Kamysza i Krzysztofa Bosaka. Małgorzata Kidawa-Błońska bez ożywienia kampanii" - ocenił Krzysztof Berenda z RMF FM.

"Chyba największe zaskoczenie: nawet Robert Biedroń wprost nie powiedział, że podpisze ustawę o legalizacji małżeństw homoseksualnych" - stwierdził Kamil Dziubka z Onetu.

Czytaj także:

Debata w TVP. Kosiniak-Kamysz zaatakował Andrzeja Dudę. Wyciągnął długopis z podobizną Kaczyńskiego

Debata prezydencka w TVP. Z zegara odliczającego czas znikają sekundy