Priorytety wiceministra w środku epidemii. "Przypilnujemy, aby UE nie finansowała ideologii LGBT"

Wiceminister aktywów państwowych twierdzi, że UE zamiast finansować miejsca pracy i inwestycje, wydaje pieniądze na "szkodliwe idologie". Kowalski w swoim wpisie na Twitterze zamieścił link, w którym oceniono, że analogiczna wypowiedź Patryka Jakiego była fałszywa.

Wiceminister Aktywów Państwowych Janusz Kowalski swoimi przemyśleniami podzielił się z samego rana na Twitterze. "Zero EUR na LGBT! Kilkaset milionów euro Unii Europejskiej wydanych bez sensu na ideologię LGBT. Przypilnujemy, aby w nowym budżecie UE nie finansować szkodliwych ideologii, ale miejsca pracy i inwestycje! Patryk Jaki celnie o tym mówił dokładnie 4 lata temu!" - obwieścił Kowalski.

Co ciekawe, wiceminister zamieścił we wpisie link do artykułu Oko.press, w którym wyjaśniono, że Jaki mówił nieprawdę. - UE od jakiegoś czasu przestała się koncentrować na tym, co najważniejsze: budowaniu nowych miejsc pracy, innowacyjności, a dużo wydaje na ideologię, na walkę o LGBT, w mojej opinii całkowicie niepotrzebną politykę dekarbonizacji europejskiej gospodarki - powiedział we wrześniu 2016 roku Jaki. Dziennikarze portalu ocenili, że wypowiedź jest fałszywa. "Perspektywa budżetowa na lata 2014-2020 przewiduje wydatki na poziomie niemal biliona euro. Najwięcej pieniędzy przeznaczono bezpośrednio na rozwój gospodarczy i tworzenie nowych miejsc pracy" - wyjaśniono.

Parlament Europejski potępił dyskryminację w Polsce

W połowie grudnia Parlament Europejski przyjął rezolucję ws. uchwał o "strefach wolnych od LGBT", które wówczas obowiązywało w ponad 80 samorządach. Posłowie szczególnie potępili uchwały, które wzywają samorządy lokalne do powstrzymania się od podejmowania jakichkolwiek działań na rzecz tolerancji wobec osób LGBT+ oraz do unikania udzielania pomocy finansowej organizacjom pozarządowym działającym na rzecz równouprawnienia. Parlament Europejski wezwał władze polskie do potępienia tych aktów i odwołania wszystkich rezolucji atakujących prawa osób LGBT+.

Ponadto posłowie do PE wezwali Komisję Europejską do monitorowania sposobu wykorzystania wszystkich funduszy UE, do przypominania zainteresowanym stronom o zasadzie niedyskryminacji oraz, że fundusze te nie mogą być wykorzystywane do celów dyskryminacyjnych.

Europosłowie PiS o "piętnowaniu" Polski

W lutym unijna komisarz ds. równości Helena Dalli skrytykowała sytuację w Polsce i mówiła o łamaniu praw osób LGBT. - Nie możemy pozwalać na dystrybucję naklejek "strefy wolnej od LGBT" i wprowadzanie rezolucji przeciwko osobom LGBT, a potem nie brać odpowiedzialności za kolejne kroki, jak agresję fizyczną, nawet jeśli dokonują jej inni - mówiła Helena Dalli we wtorek. Jak dodała, komisja nie zawaha się podjąć zdecydowanych kroków, by bronić praw społeczności LGBT w Polsce.

Po jej słowach europosłowie z PiS wydali oświadczenie, w którym "stanowczo sprzeciwili się nieuzasadnionemu i krzywdzącemu piętnowaniu Polski”. "Rząd Prawa i Sprawiedliwości jako priorytet traktuje zapewnienie praw i bezpieczeństwa wszystkim obywatelom, bez względu na płeć, wyznanie, pochodzenie czy orientację seksualną" - napisali.

Zobacz wideo Gawkowski odpowiada, czy Duda chce związków partnerskich