Co jeśli wybory nie odbędą się w maju? Bielan: Dojdzie do gigantycznego chaosu prawnego

Adam Bielan uważa, że jeśli wybory prezydenckie nie odbędą się w maju, w Polsce dojdzie do zdestabilizowania sytuacji politycznej. - Jeżeli tak się nie stanie, po 6 sierpnia urząd prezydenta po prostu nie będzie obsadzony, dojdzie do gigantycznego chaosu prawnego, konstytucyjnego - stwierdził rzecznik sztabu Andrzeja Dudy.

Adam Bielan, eurodeputowany Prawa i Sprawiedliwości i rzecznik sztabu Andrzeja Dudy, w rozmowie z radiową Trójką powiedział, że wybory prezydenckie muszą odbyć się do 23 maja. Inaczej, jego zdaniem, dojdzie do chaosu. 

6 sierpnia mija kadencja obecnego prezydenta Andrzeja Dudy, w związku tym konstytucja mówi wyraźnie, że wybory muszą się odbyć między 100 a 75 dniem przed upływem tej kadencji, czyli do 23 maja. Jeżeli tak się nie stanie, po 6 sierpnia urząd prezydenta po prostu nie będzie obsadzony, dojdzie do gigantycznego chaosu prawnego, konstytucyjnego. Będziemy mieć całkowicie zdestabilizowaną sytuację polityczną w kraju

- podkreślił na antenie radia. Jak dodał, obecnie mamy stan epidemii i nie ma żadnych przesłanek do tego, aby wprowadzać stan wyjątkowy. Stwierdził, że wprowadzanie go "tylko po to, by przesunąć wybory, byłoby bardzo groźne dla demokracji", czego rząd Mateusza Morawieckiego próbuje "uniknąć".

Bielan odniósł się również do propozycji Jarosława Gowina, aby wprowadzić siedmioletnią kadencję prezydencką i tym samym przedłużyć kadencję Andrzeja Dudy o dwa lata.

By zmienić konstytucję, potrzebna jest zgoda opozycji. Bez tego do zmiany nie dojdzie, stąd spotkania Jarosława Gowina z kolejnymi liderami opozycji. Poparcie PiS-u i Zjednoczonej Prawicy uzyska on błyskawicznie

- stwierdził polityk. Dodał, że głosowanie przez internet nie jest możliwe, bo, jak mówi Gowin, byłoby to głosowanie, w którym głosy liczyłby Władimir Putin.

Majowe wybory prezydenckie

Przypomnijmy, że Jarosław Gowin postuluje, aby przedłużyć kadencję prezydenta o dwa lata. Oznaczałoby to, że wybory odbyłyby się dopiero w 2022 roku.

Tegoroczne wybory prezydenckie planowane są teoretycznie na 10 maja (ewentualna druga tura - 24 maja). PiS chce, aby odbyły się za pomocą głosowania korespondencyjnego. Ustawa ta obecnie jest w Senacie. Tego, kiedy i w jakiej formie odbędą się wybory prezydenckie, dowiemy się najwcześniej 6 maja. Jeśli jednak Gowin i posłowie Porozumienia zagłosują przeciwko ustawie o powszechnym głosowaniu korespondencyjnym, wybory 10 maja w ogóle nie będą możliwe.

Zobacz wideo Czy przeprowadzenie wyborów korespondencyjnych w maju jest bezpieczne?