Andrzej Duda o wyborach. "Jeśli nie wybierzemy prezydenta, to kraj pogrąży się w chaosie"

- Jeśli nie wybierzemy prezydenta, to kraj pogrąży się w chaosie. Może opozycji podoba się taka perspektywa, ale dla obywateli, dla zwykłych ludzi, ona będzie dramatyczna - mówi Andrzej Duda w wywiadzie dla "Gazety Polskiej". Prezydent podkreślił również, że wybierze sędziego SN, który będzie miał sprawować obowiązki pierwszego prezesa. Jak dodaje, zamierza "rzetelnie" sie z tego wywiązać.

W środę w "Gazecie Polskiej" ukaże się wywiad z Andrzejem Dudą. Portal niezależna.pl opublikował jego fragment.

Wszyscy ci, którzy mówią, że wybory są groźne dla Polaków, powinni zrozumieć, jak groźny jest brak wyborów, bo jego konsekwencją będzie paraliż państwa. Będą potrzebne nowe przepisy - potrzebne do walki z epidemią czy wywołanym przez nią kryzysem gospodarczym, nowe rozwiązania pomocowe, ale nie będą mogły wejść w życie

- mówi prezydent w rozmowie z "GP". Jak dodaje, to obowiązek, który pozwala zapewnić skuteczne działania państwa.

Jeśli nie wybierzemy prezydenta, to kraj pogrąży się w chaosie. Może opozycji podoba się taka perspektywa, ale dla obywateli, dla zwykłych ludzi, ona będzie dramatyczna

- podkreśla Andrzej Duda.

Czytaj także: Andrzej Duda od poniedziałku będzie rozkręcał kampanię? "Przekaz: robimy wybory i idziemy do przodu"

Prezydent: Zamierzam wywiązywać się rzetelnie ze swoich obowiązków

Prezydent pytany o to, co zamierza zrobić w sprawie w sprawie następcy pierwszej prezes Sądu Najwyższego Małgorzaty Gersdorf, której kadencja kończy się 30 kwietnia, mówi, że ponieważ Zgromadzenie Sędziów Sądu Najwyższego nie odbyło się, on jako prezydent musi powołać sędziego SN, który będzie pełnił obowiązki pierwszego prezesa.

Zamierzam - jak zawsze - wywiązywać się rzetelnie ze swoich obowiązków. Z tego także. Powierzę tę misję jednemu z sędziów SN

- mówi głowa państwa.

Majowe wybory prezydenckie

Przypomnijmy, że tegoroczne wybory prezydenckie planowane są teoretycznie na 10 maja. Ewentualna druga tura miałaby się odbyć dwa tygodnie później - 24 maja. W starciu o urząd głowy państwa zmierzy się 10 kandydatów: Andrzej Duda (z poparciem PiS), Małgorzata Kidawa-Błońska (Koalicja Obywatelska), Robert Biedroń (Lewica), Władysław Kosiniak-Kamysz (PSL), Szymon Hołownia (kandydat niezależny), Krzysztof Bosak (Konfederacja), Stanisław Żółtek (Kongres Nowej Prawicy), Marek Jakubiak (Federacja dla Rzeczypospolitej), Mirosław Piotrowski (Ruch Prawdziwa Europa) oraz Paweł Tanajno (bezpartyjny).

Czytaj także: Tarcza wyklucza tradycyjne głosowanie 10 maja. Ale jak będą wyglądać wybory dowiemy się najwcześniej 6 maja

Zobacz wideo Czy przeprowadzenie wyborów korespondencyjnych w maju jest bezpieczne?