Ilona Łepkowska odpowiada na atak "Wiadomości". Kaczyński "uderzył w ważny polski obyczaj"

"Cały ten materiał 'Wiadomości' był rodem z okropnej propagandy. Wyciąganie Justynie Pochanke tego, gdzie pracowała jej mama [...]. Obecny prezes TVP był 10 lat w PZPR. No i co z tego?" - stwierdziła Ilona Łepkowska w rozmowie z "Onetem". Facebookowy wpis scenarzystki znalazł się w poniedziałkowym materiale "Wiadomości" TVP, które broniły wizyty Jarosława Kaczyńskiego na Cmentarzu Powązkowskim.

W poniedziałkowym (13 kwietnia) materiale "Wiadomości" TVP wzięły w obronę niedawną wizytę Jarosława Kaczyńskiego na Cmentarzu Powązkowskim, przy okazji zarzucając telewizji TVN, że atakuje prezesa "nawet w święta". - Nawet w czasie świąt [...] media liberalne, w tym TVN, nie zrezygnowały z politycznych ataków na prezesa PiS. Powodem tej politycznej ofensywy nienawiści były odwiedziny Jarosława Kaczyńskiego na grobach ofiar katastrofy smoleńskiej. Ale dla potrzeb politycznego ataku TVN wykreował kłamstwo, że prezes PiS odwiedził tylko grób swojej matki. Tę fałszywą narrację powieliło wiele osób - twierdził autor materiału Marcin Tulicki. Na dowód przytoczono jednak tylko komentarz scenarzystki Ilony Łepkowskiej, zamieszczony na Facebooku w sobotę. 

"Zobaczyłam dziś w internecie zdjęcie, jak wysiada Pan z limuzyny zaparkowanej w alei Cmentarza Powązkowskiego, gdzie wybrał się Pan, mimo zakazów, by odwiedzić grób swojej Matki [...]. Jadąc limuzyną z ochroną (a swoją drogą - kogo się Pan bał na tym pustym cmentarzu, Panie Prezesie?) pokazał Pan swoim Rodakom, że Pana ból jest lepszy i ważniejszy" - napisała Łepkowska. 

W materiale "Wiadomości" wzięto pod lupę samą telewizję TVN. Przypomniano historię nie tylko jej założycieli. Wspomniano też o matce jednej z dziennikarek stacji - Justyny Pochanke. "Matka czołowej prezenterki Faktów - Renata Pochanke - była bliską współpracownicą księgowej FOZZ Janiny Chim. A właśnie miliardy wyprowadzone z Funduszu wykorzystano [...] do budowy części prywatnych mediów w Polsce" - usłyszeliśmy w "Wiadomościach".

Gildia Scenarzystów Polskich opublikowała list otwarty, w którym wyraziła oburzenie w związku z materiałem "Wiadomości" TVP, gdzie pojawiło się nazwisko przewodniczącej zarządu związku zawodowego, Ilony Łepkowskiej.

"Obecny prezes TVP był 10 lat w PZPR. No i co z tego?". Ilona Łepkowska o kontrowersyjnym materiale "Wiadomości"

Łepkowska, która współpracuje z TVP przy produkcji serialu "Stulecie Winnych", odniosła się do poniedziałkowego materiału "Wiadomości" w wywiadzie dla portalu Onet. "Gdzie, jak gdzie, ale w telewizji publicznej powinni znać moją niezależność. Wiedzą, że ja nie musiałam oglądać komentarzy TVN-u, żeby wyrobić sobie zdanie na temat wizyty prezesa Kaczyńskiego na cmentarzach. To nie jest tak, że biedna mała Ilonka została zmanipulowana przez TVN. Cały ten materiał 'Wiadomości' był rodem z okropnej propagandy. Wyciąganie Justynie Pochanke tego, gdzie pracowała jej mama… Pomijając niestosowność takich zarzutów, to jest przecież obosieczna broń. Obecny prezes TVP [Maciej Łopiński - red.] był 10 lat w PZPR. No i co z tego? Będziemy teraz każdemu zaglądać do życiorysów? A nawet życiorysów rodzin?" - stwierdziła scenarzystka. 

Zobacz wideo Paweł Kowal komentuje słowa prezydenta o wyborach

"Trzeba wiedzieć, jakim społeczeństwem się rządzi, prezes Kaczyński powinien to dobrze wiedzieć. Dba o groby swoich bliskich, przyjaciół, osób, które zginęły w Smoleńsku. Powinien więc zdawać sobie sprawę, że zwyczaj troski o cmentarze w Polsce jest czymś wyjątkowym w skali światowej. Łamiąc zakaz odwiedzania Powązek, uderzył w ważny polski obyczaj. Bardzo mocno" - oceniła Łepkowska w rozmowie z Onetem.

Łepkowska odniosła się też obchodów 10. rocznicy katastrofy smoleńskiej. Na placu Piłsudskiego politycy PiS - w tym prezes partii oraz premier Mateusz Morawiecki - złożyli wieńce pod pomnikiem ofiar katastrofy. Zauważono jednak, że członkowie oficjalnej delegacji nie zachowali bezpiecznego dystansu oraz nie byli wyposażeni w maseczki i rękawiczki. "Jeśli premier [...] w Wielki Piątek siedzi przy stole z pisankami i [...] prosi nas o przestrzeganie zasad kwarantanny, a w tym samym dniu w towarzystwie przedstawicieli władz tłoczy się na Placu Piłsudskiego, to daje tym sygnał, że zasady nie są dla wszystkich. Widziałam fragment tej uroczystości, na którym prezes Kaczyński odwraca się zły do swojego kuzyna Tomaszewskiego [Jan Maria Tomaszewski - red.], który jako jedyny przyszedł w maseczce. I ten od razu tę maseczkę ściąga. Jaki to jest sygnał? Że epidemia została zawieszona?" - dopytuje Łepkowska. 

Więcej o: