Wybory korespondencyjne. Miała być kara więzienia za nieodesłanie karty. W ostatniej chwili zapis zniesiono

Wybory prezydenckie 2020. W poniedziałek wieczorem Sejm przyjął projekt ustawy złożony przez posłów Prawa i Sprawiedliwości, który przewiduje przeprowadzenie korespondencyjnego głosowania w majowych wyborach prezydenckich. Początkowo zakładał on, że wyborcom, którzy nie oddaliby karty do głosowania, groziłoby do trzech lat więzienia. Ostateczna wersja ustawy została jednak zmodyfikowana.

W poniedziałek 6 kwietnia o godzinie 22:00 Sejm przewagą czterech głosów uchwalił ustawę projektu PiS dotyczącą głosowania korespondencyjnego w wyborach prezydenckich. Ustawa trafi teraz pod obrady Senatu, a we wtorek o godzinie 15:00 obrady Sejmu zostaną wznowione. Jak ma wyglądać głosowanie według zamysłu Prawa i Sprawiedliwości?

Wybory prezydenckie 2020 będą korespondencyjne - wyborców czekają kary, jeśli nie oddadzą kart

Zgodnie z projektem wybory prezydenckie w 2020 roku zostaną przeprowadzone listownie. Każdy Polak uprawniony do głosowania otrzyma pocztą kartę do głosowania w wyborach. Później każdy z wyborców będzie musiał wrzucić kartę w zaklejonej kopercie do specjalnej skrzynki nadawczej. Razem z kartą do głosowania do koperty należy dołączyć oświadczenie, ze swoim imieniem, nazwiskiem i numerem PESEL. W ten sposób wyborcy mają potwierdzić, że osobiście brali udział w głosowaniu.

Zobacz wideo Krzysztof Gawkowski o propozycjach Jarosława Gowina

Dodatkowo projekt zakładał początkowo, że za "niszczenie, uszkadzanie, ukrywanie, przerabianie, podrabianie lub kradzież karty do głosowania podlega karze pozbawienia wolności do lat 3"

Ten zapis prowadził do interpretacji, że każdy musiałby oddać kartę do głosowania, nawet pustą by nie groziło mu więzienie. Po apelach opozycji w Sejmie, tuż przed ostatnim, trzecim czytaniem, wprowadzono jednak poprawkę i finalna wersja ustawy została zmodyfikowana. Wspomniany art. 17 o karaniu więzieniem został zmieniony i brzmi teraz:

1. Kto kradnie kartę do głosowania lub oświadczenie, o którym mowa w art. 3 ust. 3 pkt 5 - podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
2. Tej samej karze podlega, kto umieszcza w nadawczej skrzynce pocztowej, o której mowa w art. 5 ust. 2, przerobioną lub podrobioną kartę do głosowania lub oświadczenie, o którym mowa w art. 3 ust. 3 pkt 5.

Nie jest jasne, co ustawodawca ma na myśli pisząc o kradzieży. Być może również w tym przypadku karane będzie nieodesłanie karty, zatrzymanie jej lub zniszczenie. 

Głosowanie korespondencyjne

Projekt przewiduje, że taka sama forma głosowania odbędzie się w przypadku drugiej tury, jeśli wcześniej żaden z kandydatów nie otrzyma większości głosów. Głosowanie ma odbywać się od godziny 6:00 do 20:00. W tych godzinach wyborcy muszą oddać swoje karty do głosowania. Osoby, które chcą zagłosować poza granicami kraju, muszą zgłosić zamiar wzięcia udziału w wyborach do 14 dnia przed datą wyborów. Dopisanie do spisu wyborców możliwe jest na wniosek wyborcy wniesiony do urzędu gminy najpóźniej w dniu wejścia w życie ustawy.

Pracownik poczty w terminie od 7 dni do jednego dnia przed dniem wyborów, ma doręczyć pakiet wyborczy bezpośrednio do skrzynki pocztowej wyborcy na adres wskazany w spisie wyborców. - Gdyby listonosze mieli roznosić wyborcze pakiety, powinni być ubrani w takie same stroje ochronne, jakie noszą pracownicy służby zdrowia, opiekujący się chorymi na oddziałach zakaźnych. Namawianie do wyborów w tym czasie jest skandalem, jest antypolskie - powiedział w rozmowie z "Gazetą Wrocławską" profesor Krzysztof Simon ordynator oddziału zakaźnego Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. J. Gromkowskiego we Wrocławiu, gdzie leczeni są pacjenci z koronawirusem. 

Więcej o: