Jarosław Gowin: Bezpieczny termin wyborów to wiosna 2021 r. Tylko jak do tego doprowadzić?

- Jeżeli po świętach Wielkiej Nocy będziemy w stanie wrócić do tego rodzaju funkcjonowania, który pamiętamy sprzed epidemii (...), to nic nie stoi na przeszkodzie, byśmy w ciągu następnego miesiąca zorganizowali wybory - powiedział w TVN24 Jarosław Gowin. Minister nauki i szkolnictwa wyższego przyznał jednak, że w tym momencie bezpieczniejszym terminem wyborów prezydenckich wydaje się wiosna 2021 roku.

W piątek wieczorem premier Mateusz Morawiecki i minister zdrowia Łukasz Szumowski poinformowali, że w związku z pandemią koronawirusa w Polsce wprowadzony został stan epidemii. Przypomnijmy, że zarządzony wcześniej stan zagrożenia epidemicznego oraz obowiązujący stan epidemii wprowadzone zostały drogą rządowego rozporządzenia. W trakcie obowiązywania wspomnianych stanów mogą odbywać się wybory i referenda. 

W Polsce słychać coraz więcej głosów - i to nie tylko ze strony polityków opozycji - że wybory prezydenckie, które zaplanowano na 10 maja, powinny zostać przesunięte. Taki scenariusz mógłby się urzeczywistnić dopiero po wprowadzeniu jednego z trzech stanów nadzwyczajnych: klęski żywiołowej, wyjątkowego lub wojennego. Prezes PiS Jarosław Kaczyński w rozmowie z RMF FM stwierdził, że do przełożenia wyborów muszą być przesłanki konstytucyjne, a "ich teraz nie ma". 

Jarosław Gowin o dacie wyborów prezydenckich: Jeśli tylko da się je przeprowadzić w maju, to zróbmy je w maju

W sobotę gościem programu "Fakty po Faktach" był wicepremier i minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin. W jego opinii temat wyborów prezydenckich powinien zejść chwilowo na dalszy plan, ponieważ kluczowa jest w tym momencie walka z rozprzestrzenianiem się koronawiursa. 

- Gospodarka światowa stanęła, z każdą sekundą stajemy się jako świat coraz ubożsi. Ten świat, który się wyłoni za kilka tygodni lub za kilka miesięcy będzie inny niż świat sprzed paru tygodni. Uważam, że dzisiaj trzeba zrobić wszystko, żeby chronić życie i zdrowie Polaków oraz chronić zdrowie i życie polskich firm. Z tego punktu widzenia uważam, że dzisiaj nie ma sensu podejmować tematu terminu wyborów. Jeżeli tylko da się je przeprowadzić w maju, to zróbmy je w maju. Decyzja w tej sprawie powinna zapaść w ostatnim możliwym momencie - powiedział Gowin. 

Zobacz wideo Jak bardzo koronawirus może uderzyć w polską gospodarkę w drugim kwartale i całym 2020 roku?

Gowin stwierdził, że w scenariuszu, w którym Polska szybko upora się ze skutkami epidemii, wybory prezydenckie powinny odbyć się w wyznaczonym wcześniej terminie. Wicepremier przyznał jednak, że bezpieczniejszym terminem wydaje się wiosna przyszłego roku, choć przesunięcie wyborów musiałoby się wiązać z wprowadzeniem jednego ze stanów nadzwyczajnych. - Jeżeli po świętach Wielkiej Nocy będziemy w stanie wrócić do tego rodzaju funkcjonowania, który pamiętamy sprzed epidemii, jeśli zacznie funkcjonować normalnie polska gospodarka, wrócą do funkcjonowania polskie szkoły, uczelnie, to nic nie stoi na przeszkodzie, byśmy w ciągu następnego miesiąca zorganizowali wybory. Gdyby pan skłonił mnie do poważnej refleksji nad terminem wyborów, to musiałbym powiedzieć, że bezpieczny termin wyborów to wiosna 2021 r. - ocenił wicepremier. 

- Tylko jak do tego doprowadzić? Polska konstytucja wskazuje tylko jedną drogę, jest to stan wyjątkowy i to powtarzany co najmniej dwukrotnie. Jego wprowadzenie wiąże się z ograniczeniem wielu praw obywatelskich. Na pewno ani pan, ani ja, ani podejrzewam nikt z telewizji tego byśmy nie chcieli - podsumował Gowin. 

Więcej o: