Sprawa zawieszenia Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Trybunał w Luksemburgu wysłuchał stron

Ponad dwie godziny trwała rozprawa w unijnym Trybunale Sprawiedliwości w Luksemburgu w sprawie zawieszenia Izby Dyscyplinarnej. Orzeczenia Wielkiej Izby złożonej z 15 sędziów należy się spodziewać jeszcze w tym miesiącu.

Wniosek w sprawie środków tymczasowych złożyła Komisja Europejska, która dziś podtrzymała zarzuty dotyczące upolitycznienia Izby. Mówiła, że nie ma gwarancji bezstronności i niezawisłości. Polska uznała wniosek Komisji za niedopuszczalny i domagała się jego odrzucenia. Termin ogłoszenia decyzji nie jest znany, powinna ona jednak zapaść jeszcze w marcu.

Zobacz wideo Czarnecki wymienia, dlaczego Polacy mogą mieć pretensje do UE

Rozprawa dotycząca Izby Dyscyplinarnej w TSUE

Wiceminister sprawiedliwości Anna Dalkowska argumentowała, że nie ma potrzeby stosowania nadzwyczajnych środków, bo w polskim sądownictwie nie dzieje się nic niepokojącego, i że reforma wymiaru sprawiedliwości była konieczna, by poprawić złą sytuację. Podkreślała też, iż Komisja, składając wniosek o zawieszenie Izby, nie przedstawiła faktów. - W każdym postępowaniu przed sądem, dla każdego sędziego, także dla sędziego unijnego, istotne są fakty, nie domniemania. Natomiast wniosek Komisji Europejskiej, w większości przypadków opierał się na wrażeniu jakie mogą wywołać określone okoliczności, które to wrażenie nie może być przesłanką przesądzającą o wydaniu jakiegokolwiek rozstrzygnięcia. - powiedziała Anna Dalkowska. - Wniosek Komisji nie był poparty żadnymi faktami, to były okoliczności natury ogólnej, które odwoływały się do utartych pojęć w zakresie braku niezależności sądu - podkreśliła. Dodała też, że postępowania dyscyplinarne, które się toczą, nie są motywowane politycznie. Powodem ich są wykroczenia sędziów.

Innego zdania jest Monika Frąckowiak ze Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia. - Jest dokładnie odwrotnie. Sędzia Paweł Juszczyszyn został zawieszony w czynnościach przez Izbę Dyscyplinarną, bo dociekał, czy sędzia powołany przez nową KRS jest rzeczywiście sędzią niezależnym i został powołany prawidłowo - dodała. Komisja Europejska, składając wniosek o zawieszenie Izby Dyscyplinarnej, zastrzegła sobie prawo do nałożenia kar finansowych, jeśli Trybunał podzieli jej argumenty, a Polska nie dostosuje się do werdyktu.

Więcej o: