Minister Szumowski: Łamanie kwarantanny będzie karane. Do roku pozbawienia wolności

- Przede wszystkim odpowiedzialność karna, do roku pozbawienia wolności - powiedział w Porannej Rozmowie Gazeta.pl Łukasz Szumowski. Minister podkreślił, że w ten sposób będą karane osoby, które łamią zalecenia dotyczące kwarantanny. Polityk odpowiedział również na pytania czytelników portalu.

W poniedziałek gościem Łukasza Kijka w Porannej Rozmowie Gazeta.pl był Łukasz Szumowski. W programie minister zdrowia odpowiadał na pytania czytelników portalu. Łukasz Szumowski podkreślił, że w ciągu najbliższych dni możemy spodziewać się kolejnych przypadków zakażenia w Polsce. Dodał, że najbardziej narażone są osoby starsze. Minister zdrowia wskazał, że osoby, które nie przestrzegają zarządzonej przez sanepid kwarantanny, narażają życie i zdrowie innych, co będzie karane.

Przede wszystkim odpowiedzialność karna, do roku pozbawienia wolności

- powiedział szef resortu zdrowia. Dodał, że w razie potrzeby służby będą reagować. Podkreślił, że ma nadzieję, że polskie społeczeństwo jest bardziej zdyscyplinowane od włoskiego.

Nie wolno wychodzić z domu na przykład po bułki do sklepu, a były takie przypadki m.in. za granicą (...) Dowożeniem jedzenia zajmuje się wojewoda, o wyjście z psem można poprosić sąsiada

- wyjaśnił Szumowski. Minister podkreślił, że koronawirus jest jeszcze "słabo znany", dlatego nie wiadomo, czy po wyleczeniu wirusa pacjent nabywa trwałej odporności.

Koronawirus w Polsce

Do tej pory w Polsce stwierdzono łącznie jedenaście przypadków zakażenia koronawirusem. Pacjenci przebywają w szpitalach w Warszawie, Raciborzu, Zielonej Górze, Ostródzie, Szczecinie i we Wrocławiu.

Główny Inspektor Sanitarny w opublikowanym na swojej stronie internetowej komunikacie rekomenduje odwołanie wszystkich imprez masowych, które odbywają się w zamkniętych pomieszczeniach i w których bierze udział więcej niż tysiąc osób.

Wcześniej GIS zalecał odwoływanie imprez masowych z udziałem dużej grupy cudzoziemców z krajów najbardziej narażonych na koronawirus. Ze względów bezpieczeństwa zalecał także przekładanie wydarzeń, w których bierze udział duża liczba pracowników służby zdrowia.

Więcej o: