"Nie żałuję, że nazwałam męża tygrysem". Paulina Kosiniak-Kamysz o swoim "show" na konwencji

- Absolutnie nie żałuję, że nazwałam mojego męża na konwencji "tygrysem". Nie tylko ja tak na niego mówię - mówiła w Radiu ZET Paulina Kosiniak-Kamysz. Komentowała niedawną konwencję wyborczą w Jasionce, podczas której przedstawiła męża słowami: "Chodź tygrysie, scena jest twoja!". Sam Kosiniak-Kamysz przyznał potem, że jego żona "skradła mu show".

Żona szefa PSL Paulina Kosiniak-Kamysz w wywiadzie dla Radia ZET skomentowała swoje ubiegłotygodniowe wystąpienie na konwencji wyborczej męża w Jasionce. Wyszła wówczas na scenę przed mężem i zachwalała go słowami: - Nie ma dwóch Władków, innego w domu, innego w Sejmie. Jest jeden, taki sam - mówiła. Dodała też, że jako pierwsza dama nigdy nie będzie żoną, która tylko "statystuje mężowi". Na zakończenie zaprosiła na scenę Władysława Kosiniaka-Kamysza słowami: "Kochani! Przed wami mój mąż, mój prezydent. Chodź tygrysie, scena jest twoja!". Kosiniak-Kamysz zaraz po zabraniu głosu przyznał, że "żona skradła mu show". I faktycznie - wystąpienie Pauliny Kosiniak-Kamysz było żywo komentowane, a przychylny sposób, w jakim pokazano je w "Wiadomościach" TVP, miał się nawet nie spodobać w Pałacu Prezydenckim. 

Czytaj też: Duda poirytowany "Wiadomościami". TVP próbuje odkupić winę za "ogrzewanie" Pauliny Kosiniak-Kamysz

Paulina Kosiniak-Kamysz w Radiu Zet przyznała, że do ostatniej chwili nikt nie znał treści przemówienia, które wygłosiła na konwencji. - Nie powiedziałam nikomu, nie pokazałam mężowi - powiedziała.

Absolutnie nie żałuję, że nazwałam mojego męża na konwencji "tygrysem". Ten "tygrys" nie wziął się przypadkowo, bo od lat mówią tak na niego jego znajomi

- przyznała, dodając, że jej wystąpienie "absolutnie nie było wyreżyserowane". - Sztabowcy byli w szoku. Absolutnie tego nie żałuję. Nawet po fali komentarzy, i tych sprzyjających, i tych nie - mówiła.

Żona Władysława Kosiniaka-Kamysza wypowiedziała się też na temat dostępu do aborcji. - Obecnie wypracowany kompromis aborcyjny jest dobry. Zamieszanie na scenie politycznej, nie będzie służyło temu, by lepiej go wypracować - powiedziała w Radiu ZET, dodając, że priorytetem powinno być za to przywrócenie finansowania metody in vitro. Ponownie wyraziła też swoje zdanie na temat obowiązków pierwszej damy. 

Mój mąż będzie w II turze wyborów prezydenckich. (...) Jak zostaniemy z mężem parą prezydencką, będę za tym, aby Polacy w referendum zdecydowali czy pierwsza dama będzie mieć pensję

- powiedziała.

Więcej o:
Komentarze (172)
"Nie żałuję, że nazwałam męża tygrysem". Paulina Kosiniak-Kamysz o swoim "show" na konwencji
Zaloguj się
  • adelael012

    Oceniono 21 razy 15

    Kompromis aborcyjny jest dobry? To niech go lekarze przestrzegają. Wyeliminować możliwość wymigiwania się od obowiązków 'klauzulą sumienia"

  • mrotom

    Oceniono 10 razy 8

    To byłaby najdroższa pensja na świecie, gdyby o jej przyznaniu decydować miało referendum...

  • leonid.brezniev

    Oceniono 7 razy 7

    Mimo że nienawidzę piSSbolszewi to uważam PSL za drugą po piSS najbardziej szkodliwą partię dla Polski przypomnijcie ile razy w historii "wsadziła nóż w plecy" koalicjantom nie mówiąc o tym że przez koalicję z nimi PO poniosła klęskę wyborczą

  • niktwazny126

    Oceniono 22 razy 6

    Dlaczego miałaby żałować? Pozytywne emocje są potrzebne, nie wszystko trzeba rozgrywać martyrologicznie i na trumnach. Zresztą- to prezes zaczął, zachwalając Dudę za posiadanie żony i córki. Ktora to córka zresztą wybrała normalność, a nie kraj, o ktorym prezydent tak pięknie opowiada podczas pielgrzymek. Ktoś mógłby go zapytać, dlaczego jedynaczka uciekła z tego raju?

  • lblblblb

    Oceniono 9 razy 5

    Pani Paulino. Sprawiła Pani rzecz niemożliwą. Prawdopodobnie Dudowa odzyskała mowę?
    Zaś cud!

  • gapcio2010

    Oceniono 6 razy 4

    To byłaby wymarzona i odpowiednia Pierwsza Dama , w przeciwieństwie.....

  • peterjk

    Oceniono 6 razy 4

    Milczenie jest złotem.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX