Hołownia: Następcę Kurskiego wybierze osobiście szeregowy poseł Kaczyński. "Symulowanie niezależności"

- Podpisanie ustawy o rekompensacie dla mediów publicznych pokazuje, jak słaba jest prezydentura Andrzeja Dudy, jak bardzo jest on zależy od swojego szefa, czyli Jarosława Kaczyńskiego - stwierdził Szymon Hołownia w rozmowie z "Rzeczpospolitą". Jak dodał, odwołanie Jacka Kurskiego to "symulowanie niezależności" Dudy, a następcę szefa TVP wybierze osobiście "szeregowy poseł Kaczyński".

Kandydat na prezydenta Szymon Hołownia w rozmowie z Jackiem Nizinkiewiczem z "Rzeczpospolitej" skomentował podpisanie przez Andrzeja Dudę ustawy, na mocy której przyznano co najmniej 2 miliardy złotych na Telewizję Publiczną z tytułu rekompensaty z abonamentu. Przypomnijmy, że w treści ustawy znalazł się zapis, że co roku w latach 2020-2024 wpływy publicznych nadawców nie będą niższe. Oznacza to, że do 2024 r. TVP i Polskie Radio otrzymają jeszcze więcej - co najmniej 10 miliardów złotych.

Czytaj też: Nie 2, a co najmniej 10 mld zł dla TVP? Ustawa podpisana przed Andrzeja Dudę obejmuje okres 5 lat

Hołownia o Dudzie: Jest szantażowany, zależny od swojego szefa Kaczyńskiego

Hołownia skomentował doniesienia, z których wynikało, że zanim Andrzej Duda podpisał tzw. ustawę abonamentową, postawił rządowi ultimatum. Media donosiły też o jego pilnym spotkaniu z Jarosławem Kaczyńskim, które odbyło się we wtorek późnym wieczorem w Pałacu Prezydenckim. Żądanie Dudy miało zakładać, że ze stanowiska zostanie odwołany szef TVP, Jacek Kurski. Te przewidywania się sprawdziły - Radia Mediów Narodowych zagłosowała już na "tak" w sprawie jego dymisji. W piątek prezydent ogłosił, że podpisał ustawę "pod pewnymi warunkami".

- To pokazuje, jak słaba jest prezydentura Andrzeja Dudy, jak bardzo jest on zależy od swojego szefa, czyli Jarosława Kaczyńskiego - powiedział Hołownia w rozmowie z "Rz".

Prezydent dużego, europejskiego państwa symuluje tygodniami proces konsultacji, ucierając w tym czasie faktycznie wewnątrzpartyjne deale. Jest szantażowany, mówi mu się, że jak będzie się stawiał, to partia płacąca za jego kampanię wymieni go na lepszy model

- dodał.

Hołownia stwierdził także, że partie polityczne natychmiast "muszą wrócić na swoje miejsce". - Ukradły nam prezydenta, publiczne media, wypracowywany przez pokolenia majątek - spółki skarbu państwa, sięgają po sądy i samorządy - zaznaczył. Podkreślił również, że jego zdaniem odwołanie Jacka Kurskiego z funkcji prezesa TVP nie ma najmniejszego znaczenia. 

Zobacz wideo Andrzej Duda o podpisaniu ustawy ws. przekazania 2 mld zł na media publiczne
To farsa, fasada. Symulowanie niezależności i prezydenta, i szefa TVP w obecnym układzie. Kurski będzie teraz przecież nie wiadomo jak długo "pełnił obowiązki", a jego następcę wybierze osobiście szeregowy poseł Kaczyński, po raz kolejny wzywając na dywanik przewodniczącego Rady Mediów Narodowych

- powiedział.

Więcej o: