Łukasz Szumowski o koronawirusie: Największym wyzwaniem będzie 2. i 3. pacjent. Wirus nas goni

Minister zdrowia podczas konferencji prasowej potwierdził pierwszy przypadek pacjenta zakażonego koronawirusem. Według Łukasza Szumowskiego największym wyzwaniem dla służby zdrowia będzie "pacjent nr dwa i pacjent nr trzy". Polityk przyznał, że gorsza od dużej liczby zakażonych jest panika.
Zobacz wideo Koronawirus i nowe przepisy. Jakie prawa ma pracownik? Jakie obowiązki pracodawca?

Łukasz Szumowski w rozmowie w TVN24 przekazał, że pierwszy w Polsce pacjent z koronawirusem jest w dobrym stanie i czuje się coraz lepiej. Minister przekazał również, że zidentyfikowano jest wszystkie osoby, które podróżowały z 66-latkiem autobusem z Niemiec. Jest to w sumie 48 pasażerów i członków załogi. Wszystkie osoby poddawane są kwarantannie i są nadzorowane przez służby.

Łukasz Szumowski: Największym wyzwaniem jest pacjent numer dwa i numer trzy

- Naszym największym wyzwaniem jest pacjent numer dwa i numer trzy. Tutaj mieliśmy pacjenta z Niemiec, to nie była duża grupa. To pacjent i grupa, która da się wyizolować. Tego, czego się obawialiśmy, to rozproszony powrót wielu osób chorych z Włoch. Na razie tego nie widzimy w testach, raportach sanepidu i lekarzy - powiedział Łukasz Szumowski podkreślając, że na pewno diagnozowane będą kolejne przypadki zakażonych.

Minister zdrowia został też zapytany, czy Polska jest gotowa na tzw. wariant włoski, czyli dużą liczbę zakażonych koronawirusem. We Włoszech jest to już ponad 2,5 tysiąca osób. Według szefa resortu zdrowia groźniejszy od tego jest wariant francuski. - Tam doszło do pewnego rodzaju paniki i liczba osób, która szturmuje izby przyjęć niezależnie, czy potrzebuje tego czy nie, jest znacznie większa. Francja już postawiła de facto na selekcję pacjentów przed szpitalami - powiedział Łukasz Szumowski.

Polityk podkreślił, że w Polsce jest około 3 tysięcy izolatek, a dodatkowo dwa razy więcej oddziałów, które można przystosować do miejsc obserwacyjno-zakaźnych. Kolejnym krokiem jest zamiana całych placówek na szpitale zakaźne. - Wirus nas goni, a walka z nim to wyścig z czasem. Strach temu wyścigowi nie służy - dodał minister.