Tomasze Siemoniak w Porannej rozmowie Gazeta.pl. "Liczę na poparcie Kosiniaka-Kamysza w II turze"

Gościem Porannej rozmowy Gazeta.pl był w poniedziałek poseł Koalicji Obywatelskiej oraz były szef MON Tomasz Siemoniak. Rozmowę poprowadził Łukasz Rogojsz. Serdecznie zapraszamy!

Gościem Łukasza Rogojsza w Porannej rozmowie Gazeta.pl jest dziś poseł Koalicji Obywatelskiej Tomasz Siemoniak. 

Byłego wicepremiera i szefa MON zapytaliśmy dziś m.in.o nastroje w partii po sobotniej konwencji Małgorzaty Kidawy-Błońskiej.

- W trakcie konwencji Małgorzaty Kidawy-Błońskiej politycy PiS prezentowali wzmożoną aktywność na Twitterze. Przestali zajmować się swoim kandydatem i sądzę, że byli zdenerwowani. Kampania Andrzeja Dudy idzie słabo - takie głosy słychać również wewnątrz obozu rządzącego - powiedział Siemoniak.

- Pokazaliśmy coś nowego. Ta sobota była dobra dla tych, którzy liczyli na nową jakość i na dobry rozpęd kampanii. Tak właśnie było. Kidawa-Błońska wypadła świetnie. Ważne było też to, że w centrum znaleźli się zwykli, choć niezwykli ludzie i każdy z nich miał swoją historię do opowiedzenia - mówił były szef MON.

Nie zabrakło też pytań o konwencję innego z kandydatów w wyborach prezydenckich - Władysława Kosiniaka-Kamysza.

- Mam wielką sympatię do Kosiniaka-Kamysza, mimo że jest konkurentem Kidawy-Błońskiej. Oczywiście najpoważniejszym rywalem Kidawy-Błońskiej jest w tym momencie Andrzej Duda. PSL zawsze dobrze radziło sobie w wyborach samorządowych, najczęściej też w parlamentarnych. W przypadku walki o prezydenturę zawsze mieli jednak jakiś problem. Być może Kosiniak-Kamysz to przełamie, ale i tak będzie to oznaczało jednocyfrowy wynik. Liczę, że Kosiniak-Kamysz poprze naszą kandydatkę w drugiej turze - stwierdził wiceszef PO.

W rozmowie poruszony zostanie też temat koronawirusa. Na poniedziałkowym posiedzeniu Sejmu w sprawie zagrożenia wirusem SARS-CoV-2 pojawi się prezydent Andrzej Duda.

- Widziałem ten projekt ustawy. Generalnie będziemy za wszystkim, co pomoże w walce z koronawirusem. Szkoda tylko, że procedowanie tego projektu odbywa się w takim trybie. O zagrożeniu wiadomo od kilku tygodni, a posłowie mają tylko kilka godzin na zapoznanie się z propozycjami zmian w prawie [projekt ustawy pojawił się na stronach Sejmu w niedzielę późnym wieczorem - red.]. Gdy Senat chciał dyskutować, politycy PiS byli przeciwni temu, by rząd publicznie udzielił informacji - przypomniał poseł PO. 

- W projekcie rządowym parę rozwiązań jest podobnych do tych, które złożyliśmy w Sejmie 14 lutego. Co przeszkodziło w tym, by już wtedy rozpocząć pracę nad uchwaleniem ustawy? - dopytywał Siemoniak.

Polecane dla Ciebie