Młodzi aktywiści przerwali przemówienie na konwencji Kidawy-Błońskiej. "Czas na mydlenie oczu się skończył"

W czasie konwencji Małgorzaty Kidawy-Błońskiej jedno z przemówień przerwali aktywiści Greenpeace i Młodzieżowego Strajku Klimatycznego. - Czas na mydlenie oczu społeczeństwu się skończył - powiedział młody działacz.

Podczas sobotniej konwencji Małgorzaty Kidawy-Błońskiej na scenę "przedostali" się aktywiści Greenpeace i Młodzieżowego Strajku Klimatycznego. Przerwali przemówienie Józefa Drzazgowskiego, działacza ekologicznego z Wielkopolski.

Neutralność klimatyczna w roku 2050 to za mało. Zapewnia nam jedynie 50 proc. szans na nie przekroczenie punktów krytycznych, po którym kryzys klimatyczny zacznie napędzać się sam. 50 procent szans - to jak rzucenie monetą

- powiedziała aktywistka Asia Kołakowska.

Zobacz wideo Członkowie Młodzieżowego Strajku Klimatycznego na konwencji Małgorzaty Kidawy-Błońskiej
Widać, że w waszym interesie jest mieszanie kwestii smogu z klimatem, jednak czas na mydlenie oczu społeczeństwu się skończył. Osoba kandydująca musi zrozumieć, że urząd prezydenta niesie za sobą konieczność podejmowania odpowiedzialnych decyzji

- podkreślił aktywista Tytus Kiszka.

"Podanie ręki oznaczałoby, że zgadzamy się ze sobą"

Przedstawiciele Młodzieżowego Strajku Klimatycznego nie podali dłoni Małgorzacie Kidawie-Błońskiej, ponieważ, jak wyjaśnili, "podanie ręki oznaczałoby, że zgadzamy się ze sobą".

Z przyjemnością uściśniemy dłoń Małgorzacie Kidawie-Błońskiej, kiedy ta przejmuje słowa w czyny i zadeklaruje przygotowywanie pakietu ustaw, które doprowadzą nas do neutralności klimatycznej do 2040 roku

- napisało MSK na Twitterze (pisownia oryginalna).

Czytaj także: Konwencja Kidawy-Błońskiej. "Zapewniam: nic, co dane, nie będzie odebrane"

Zmiana klimatu jest realna i odczuwamy ją już tu i teraz. Jeśli chcesz zapobiegać skutkom katastrofy klimatycznej - wspieraj Greenpeace, które działa na rzecz rozwoju czystej energii i walczy z opieszałością polityków. WEJDŹ TUTAJ >>