Konwencja Kidawy-Błońskiej. "Zapewniam: nic, co dane, nie będzie odebrane"

- Wszystko wskazuje na to, że przyszedł czas, by prezydentem Polskie została kobieta z Ursusa - mówiła na sobotniej konwencji Małgorzata Kidawa-Błońska. Stwierdziła, że chce zostać prezydentem wszystkich Polakow, bo wszyscy są dla niej tak samo ważni.

W sobotę w Warszawie odbyła się konwencja Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, kandydatki Koalicji Obywatelskiej na prezydenta. Wśród przemawiających byli m.in. Maciej Stachowiak oraz Sebastian Kościelnik.

15 maja 2016 r. byłem u rodziców na obiedzie, kiedy do drzwi zapukali policjanci, którzy powiedzieli, że syn został omyłkowo zatrzymany i nie żyje. Przyczyną był rzekomo upadek z krzesła. Tego dnia moje życie zmieniło się na zawsze

- powiedział Maciej Stachowiak, ojciec Igora Stachowiaka.

To był piątek, wracałem do domu, za parę minut miałem się znaleźć na miejscu. To był wypadek, pancerna limuzyna wjechała w moje seicento. (...) Minęły trzy lata, mój proces nadal trwa. Chciałbym żyć w kraju, w którym każdy byłby równy wobec prawa

- podkreślił Sebastian Kościelnik uczestnik słynnego wypadku z udziałem kolumny premier Beaty Szydło, do którego doszło w Oświęcimiu. Dodał, że "zderzył się nie z samochodem a władzą".

Sebastian Kościelnik na konwencji Małgorzaty Kidawy-BłońskiejSebastian Kościelnik na konwencji Małgorzaty Kidawy-Błońskiej Facebook/Małgorzata Kidawa-Błońska

Małgorzata Kidawa-Błońska: Nic, co dane, nie będzie odebrane

Kochani, wszystko wskazuje na to, że przyszedł czas, by prezydentem Polskie została kobieta z Ursusa. Dlaczego chce być prezydentem Polski? Dla mnie odpowiedź jest bardzo prosta: bo troszczę się o moją ojczyznę i jej przyszłość. Kocham Polskę tak jak wy i dlatego tu jestem

- powiedziała Małgorzata Kidawa-Błońska. Dodała, że Polska potrzebuje nowej nadziei i nowego początku. Podkreśliła, że będzie walczyć o wartości, o które walczyli jej przodkowie. Polityczka podkreśliła, że to, co było duma Polaków zostało w ostatnich czasach zniszczone. Wspomniała o cenzurze w teatrach, ataku na konstytucję, traktowaniu państwa jak prywatny folwark czy o przekazaniu prawie 2 mld zł dla m.in. Telewizji Polskiej zamiast na onkologię. Odniosła się także do słów Andrzeja Dudy nt. "wyimaginowanej wspólnoty".

Panie prezydencie Duda, ta rzekomo wyimaginowana wspólnota powstała po to, aby koszmar wojny i cierpnie milionów Europejczyków nigdy się nie powtórzyły. Jak można o tym zapomnieć?

- powiedziała Kidawa-Błońska. Stwierdziła, że jako prezydent będzie gwarantem silnej Polski w Unii Europejskiej. Podkreśliła, że nie można zmarnować tego, co przez tyle lat było wypracowywane. Dodała, że to ostatni moment na mądre decyzje gospodarcze.

Zapewniam: nic, co dane, nie będzie odebrane

- zaznaczyła kandydatka na prezydenta. Podkreśliła, że fundamentem jej prezydentury będzie bezpieczeństwo Polski i Polaków.

Serce pęka, a państwo jest głuche. Władza zajmuje się samą sobą (...) Gołym okiem widać, że nie zależy im na prawie, ani na sprawiedliwości, ani na dobru Polaków. Za chaos tworzony dziś przez rządzącym w służbie zdrowia Polacy płacą najwyższą cenę, a ja się na to nie zgadzam

- powiedziała Kidawa-Błońska i dodała, że nigdy nie może zabraknąć pieniędzy na leczeni chorych dzieci. Podkreśliła, że zajmie się również kwestią refundacji leków dla seniorów, co obiecał obecny rząd, a czego nie zrealizował. Zapowiedziała również projekt ustawy, aby dodatkowy jeden procent PKB był przekazywany na służbę zdrowia.

Dziś jednym z najpilniejszych problemów polskich rodzin jest drożyzna (...) Nie chodzi o to, by prezydent robił zakupy w świetle kamer w sklepie, w którym schowano ceny. Tutaj trzeba podjąć poważne działania i przypominam, że prezydent ma wpływ na kształt Rady Polityki Pieniężnej, która odpowiada za stabilność cen

- zaznaczyła kandydatka na prezydenta. Polityczka zwróciła się do pracowników i pracodawców, powiedziała, ze wie, że to właśnie oni finansują każdą decyzję rządu i dlatego "państwo musi szanować ich trud".

"Polskie dzieci muszą oddychać czystym powietrzem"

Kandydatka na prezydenta odniosła się również do kwestii klimatycznych. Zapowiedziała powołanie Rady Bezpieczeństwa Klimatycznego.

Polskie dzieci muszą oddychać czystym powietrzem, a polskie miasta muszą zniknąć z list najbardziej zanieczyszczonych

- powiedziała polityczka. Zapowiedziała, że będzie pilnować, aby żadne służby mundurowe nie zapomniały, co to jest honor, podkreślając, że chodzi również o policję.

"Natychmiastowego działania wymaga zanikająca polityka zagraniczna"

Kidawa-Błońska stwierdziła, że obecnie nie jest czas na "samotność", dlatego zadba o to, aby Polska zajęła "mocne miejsce" na arenie międzynarodowej.

Natychmiastowego działania wymaga zanikająca polityka zagraniczna. To nie miejsce i czas na samotność. Rada Bezpieczeństwa Narodowego przestani być martwym zapisem. (...) Będę szukała dla nas przyjaciół, a nie wrogów

- obiecywała. Zapowiedziała również odbudowę wojska. Odniosła się również do tzw. ustawy kagańcowej. Stwierdziła, że "prześladowanie sędziego, który nie podoba się władzy to dyktatura". Podkreśliła, że będzie chciała przywrócić ład konstytucyjny i każdy polityk, który złamał ustawę zasadnicza nie może czuć się bezkarnie.

Deklaruję, że będę prezydentem wszystkich Polaków. (...) Wszyscy jesteście dla mnie tak samo ważni. Każdego z was będę reprezentowała

- zapowiedziała polityczka z Koalicji Obywatelskiej