Opozycja oskarża rząd o ukrywanie koronawirusa. Kidawa-Błońska: Wzywam do ujawnienia prawdy

Małgorzata Kidawa-Błońska czy Izabela Leszczyna zdają się być przekonane, że w Polsce już mamy koronawirusa. Władza albo ten fakt ukrywa, albo nie jest w stanie postawić diagnozy. - Jeśli mamy koronawirusa na zachód, na wschód, na północ i na południe, jak to się stało, że ominął Polskę - powiedziała Leszczyna.

Oficjalnie Polska jest nadal wolna od koronawirusa. Przypadki zakażeń odnotowano już u naszych sąsiadów - m.in. na Litwie i Białorusi. Na ostatniej konferencji minister zdrowia Łukasz Szumowski ponownie obwieścił, że przypadku zakażenia w Polsce nie odnotowano, ale pojawi się on w najbliższych dniach. Opozycja, jak wynika z wypowiedzi posłanek PO, jest jednak przekonana, że koronawirus już w Polsce jest.

Koronawirus w Polsce? Opozycja twierdzi, że rząd ukrywa informacje

- Jeśli upłynęło więcej niż tydzień, w niektórych przypadkach, od powrotu tych osób, a cały świat nie mówi o niczym innym niż o koronawirusie, to mamy dwie możliwości: albo rząd polski nie przedsięwziął koniecznych środków żeby zdiagnozować wracających Polaków i nie wie sam czy mamy koronawirusa, albo wie, że mamy i o tym nie mówi - powiedziała w "Sednie sprawy" Radia Plus Izabela Leszczyna, posłanka Platformy Obywatelskiej, odpowiadająca w sztabie Małgorzaty Kidawy-Błońskiej za program. - Jeśli mamy koronawirusa na zachód, na wschód, na północ i na południe to proszę mi powiedzieć jak to się stało, że ominął Polskę - podkreśliła.

Zobacz wideo Lubnauer: Oczekujemy od rządu, że będzie przygotowany

-  W szpitalu w Łodzi leży kobieta, która przyleciała z Tajlandii, ma wszystkie objawy koronawirusa, wyszedł dodatni test, jest on powtarzany, a wczoraj minister Kraska powiedział: "nie ma koronawirusa" - stwierdziła w rozmowie z Onetem prof. Alicja Chybicka, senatorka KO oraz specjalistka onkologii i hematologii dziecięcej.

Chybicka miała na myśli przypadek 25-latki, która trafiła do szpitala zakaźnego im. Biegańskiego w Łodzi. Teraz już wiadomo, że kobieta jednak nie zakaziła się koronawirusem. - Raczej wszystko wskazuje na to, że koronawirusa nie ma - przekazała w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" Dorota Gajewska z łódzkiego urzędu miasta. 

Kidawa-Błońska wzywa premiera do ujawnienia prawdy

Małgorzata Kidawa-Błońska na Twitterze zwróciła się nawet do Mateusza Morawieckiego, by powiedział prawdę. "Wzywam premiera Morawieckiego i rząd do ujawnienia prawdy o przypadkach koronawirusa w Polsce. Bezpieczeństwo Polek i Polaków jest najważniejsze" - napisała. 

Na jej wpis odpowiedział Janusz Cieszyński, wiceminister zdrowia. "Nie ma ani jednego potwierdzonego przypadku koronawirusa. Rząd na bieżąco przekazuje wszystkie informacje, łącznie z tą, że według wszelkiego prawdopodobieństwa pojawią się takie przypadki. Apelujemy o odpowiedzialność i niepodejmowanie prób wywołania paniki..." - napisał.