Lichocka miała sprawozdawać projekt uchwały o "ataku na prezydenta". PiS ją wymieni przez środkowy palec

Posłanka PiS Joanna Lichocka miała być reprezentantką wnioskodawców uchwały na temat rzekomego ataku na prezydenta. Wiele osób wytykało partii rządzącej hipokryzję ze względu na ostatnie nieparlamentarne zachowanie Lichockiej. Jak dowiedziała się WP.pl, PiS zdecydowało o zmianie sprawozdawcy.

10 lutego w Wejherowie i Pucku prezydent Andrzej Duda spotkał się z bardzo nieprzychylnym przyjęciem. Grupa osób, którą posłowie PiS nazywają "chuliganami", zakłóciła przebieg państwowych uroczystości stulecia zaślubin Polski z morzem i wygwizdała głowę państwa. W związku z tym 43 parlamentarzystów Prawa i Sprawiedliwości wniosło do Sejmu projekt uchwały, w którym protestują "przeciw wprowadzaniu nienawiści i przemocy do życia publicznego". W dokumencie krytykują posłów Koalicji Obywatelskiej, a przede wszystkim kandydatkę na prezydenta Małgorzatę Kidawę-Błońską.

Sprawozdawczynią projektu miała być Joanna Lichocka, posłanka, która w ostatnim czasie, podczas debaty o przyznaniu mediom publicznym niemal 2 mld zł rekompensaty, pokazała opozycji środkowy palec. Stało się to dokładnie tego samego dnia, co złożenie projektu uchwały dotyczącego godności prezydenta.

Zobacz wideo

Jeszcze w czwartek "Rzeczpospolita" informowała, że w PiS - mimo kontrowersji - nie zdecydowano się na zmianę reprezentanta. Wirtualna Polska dowiedziała się, że w sprawie uchwały doszło do zmian. Po pierwsze, partia zmieni jej sprawozdawcę, choć nie wiadomo jeszcze, kto nim będzie. A po drugie, Sejm nie zajmie się nią na najbliższym posiedzeniu (2 marca), ale dopiero za kilka tygodni, być może po to, aby sprawa Lichockiej przycichła. 

Uchwała o rzekomym ataku na prezydenta

Sejm Rzeczypospolitej Polskiej wyraża słowa ubolewania i wstydu z powodu postawy części parlamentarzystów, którzy poparli atak na Prezydenta Polski. Zdecydowany sprzeciw budzi tolerowanie, a w niektórych przypadkach także współorganizowanie przez parlamentarzystów należących do klubu parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej i pracowników ich biur poselskich tego aktu nienawiści wobec Prezydenta Polski. Na szczególne oburzenie zasługuje fakt, że wśród osób afirmujących te zachowania znalazła się poseł Małgorzata Kidawa-Błońska. Zachowanie to nie licuje z godnością funkcji wicemarszałka Sejmu

- czytamy w projekcie uchwały. Posłowie PiS napisali również, że: "(...) bez względu na dzielące nas różnice polityczne autorytet polskiego państwa, szacunek wobec jego instytucji i Prezydenta Rzeczypospolitej powinny być nadrzędne wobec osobistych ambicji polityków i partyjnych interesów". "Ani tocząca się kampania wyborcza, ani rywalizacja polityczna nie mogą być usprawiedliwieniem dla wyrażania nienawiści i pogardy wobec polskiego państwa" - stwierdzono w dokumencie. 

Więcej o:
Komentarze (131)
Lichocka miała sprawozdawać projekt uchwały o "ataku na prezydenta". PiS ją wymieni przez środkowy palec
Zaloguj się
  • jael53

    Oceniono 52 razy 48

    Jaki atak? To już ludzie stracili prawo do wyrażania niezadowolenia? Rzutów jajkami przecież nikt nie trenował.

  • swietyszczur

    Oceniono 38 razy 36

    Takie standardy wrpowadzil PiS kiedy byl w opozycji , teraz kiedy sa przy korycie strasznie im to przeskadza hehe

  • brutalnaprawda

    Oceniono 30 razy 26

    O jezusicku ....no to ją ukarali .... doigrała się "palcówka"... :-)))))

  • wernyh

    Oceniono 25 razy 25

    Jedna pokazać faka potrafi,
    druga ma kumpli w pruszkowskiej mafii,
    trzecia ci rękę do krwi przegryzie -
    oto są fajne pisowskie cizie :)

  • mrfunnyandnotso

    Oceniono 23 razy 23

    Teoria:
    "43 parlamentarzystów Prawa i Sprawiedliwości wniosło do Sejmu projekt uchwały, w którym protestują "przeciw wprowadzaniu nienawiści i przemocy do życia publicznego"."
    Praktyka:
    "Wznoszono okrzyki "Konstytucja!", a w reakcji było słychać "Hańba! Wynoście się stąd! Wykończymy was!"
    "Byli wyzywani od 'komuchów, psów, przybłęd', kazano im się wynosić, kilkukrotnie z różnych stron usiłowano wyszarpać transparent"

  • ok-cham

    Oceniono 25 razy 23

    Zmienili sprawozdawcę, żeby schować Lichocką, ale jak głęboko by jej nie zakopali, jej palec już na zawsze będzie palcem przewodnim PiS.

  • vitruvius

    Oceniono 22 razy 22

    Kłamcy Smoleńscy, buczący na cmentarzu 1 08, oskarżający bez podstaw Tuska o "zdradę" się oburzyli o kilka słów PRAWDY O NICH SAMYCH ????
    „Im dalej kłamcy oddalają się od prawdy, tym bardziej nienawidzą tych, co ją głoszą. Prawda wg kłamców jest mową nienawiści.” (Orwell)
    Działanie PiS a 3 prawa dr Josefa Goebbelsa. Kiedy poznajemy „przekazy dnia” propagandy PiS, warto je porównać z 3 prawami Goebbelsa.
    Pierwsze prawo Josefa Goebbelsa do stwierdzenie, że tysiąc (sto) razy powtórzone kłamstwo staje się prawdą. Cała „drużyna” powtarza do znudzenia te same kłamstwa, używa identycznych sformułowań, aby wbić do głowy odbiorcom pojęcia w które uwierzą. Przykłady to „zamach” zamiast sprowokowana katastrofa, „reforma sądownictwa” zamiast obsadzania swoimi i uzależnianiu od siebie. Tu kłamstwa można cytować bez końca. Polska w ruinie (dopiero będzie).
    Drugie prawo Josefa Goebbelsa to PRAWO DEZINFORMACJI. Przekaz dnia zawiera na przykład informacje prawdziwe przemieszane z fałszem, który ma zostać uwiarygodniony prawdziwą częścią przekazu. Często w przekazie PiS za prawdę już robi fałsz wmówiony, dzięki działaniu pierwszego prawa Goebbelsa.
    Trzecie prawo Josefa Goebbelsa to PRAWO AUTORYTETÓW. Celem jest powoływanie się na autorytety, najczęściej akademickie, na profesorów. Wyjmuje się z kontekstu pasujące zdanie i w kółko powtarza, jako potwierdzenie tezy. Można się na przykład powoływać na prawo francuskie, wybierając jedno zadanie bez sąsiednich, lub niemieckie z wyborem sędziów, „pomijając” z jakiego grona mogą być wybrani. Z poważnymi profesorami to PiS ma kłopot. Lech Kaczyński tylko podawał się za profesora (przez pewien czas był na etacie, ale to nie tytuł naukowy), Krycha Pawłowicz to samo, Zybertowicz i jemu podobni dla wykształciuchów są śmieszni, dla „Luda Ciemnego” wg terminologii jednego z głównych propagandzistów PiS, może jeszcze tak. Zabawne jest, jak zawodowy kłamca (on się nazywa politykiem PiS i podobnych: tow. Bielan) opowiada, że to co robi PiS, to realizacja pomysłów prof. Andrzeja Rzeplińskiego. W jednej opinii z 2005 r. oczekiwał zmian w KRS, ale nie LIKWIDACJI TRÓJPODZIAŁU WŁADZY. Modelowy przykład III prawa Goebbelsa.
    Wśród „bon mots” Goebbelsa jest na przykład zdanie „oskarżaj innych o to, za co sam jesteś winny”. No co? To pewnie Tusk zmasakrował polski system prawny. Inne „Im większe kłamstwo, tym ludzie łatwiej w nie uwierzą”, też tow. Goebbels.
    Zabawne, że „Elity PiS” próbują zasady Josefa Goebbelsa stosować wobec UE. Ale tam są wyształciuchy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX