Viktor Orban nie wierzy w kompromis ws. unijnego budżetu. "Cuda się jednak zdarzają"

- Rozmowy są trudne, ale konstruktywne, ponieważ dyskutujemy o tym, jak ambitny budżet chce mieć UE. Nie wierzę, że kompromis uda się osiągnąć na jednym szczycie. Ale cuda się zdarzają - powiedział premier Węgier Viktor Orban. W Brukseli toczą się negocjacje na temat przyszłego budżetu Wspólnoty.

W Brukseli przywódcy 27 państw członkowskich Unii Europejskiej debatują na temat budżetu Wspólnoty na lata 2021-2027. Kolejną turę negocjacji przesunięto na godzinę 18. Według nieoficjalnych doniesień najnowsza propozycja szefa Rady Europejskiej Charles’a Michela ma wyjść bardziej naprzeciw krajom, które domagają się oszczędności. Przeciwne cięciom we wspólnotowym budżecie są m.in. Polska i Węgry.

>>> Stan praworządności wpłynie na poziom inwestycji zagranicznych firm w Polsce?

Zobacz wideo
Rozmowy są trudne, ale konstruktywne, ponieważ dyskutujemy o tym, jak ambitny budżet chce mieć Unia Europejska. Nie wierzę, że kompromis uda się osiągnąć podczas jednego szczytu. Ale cuda się zdarzają - zwłaszcza w Brukseli - powiedział premier Węgier Viktor Orban. 

Zdaniem Orbana przyszły budżet UE powinien zakładać wydatki na poziomie 1,3 proc. dochodu narodowego brutto UE27 (BDN), czyli o 300 mld euro więcej, od tego, czego chce tak zwana „oszczędna czwórka” (Dania, Holandia, Szwecja i Austria). - Nie 1 procent, który jest zresztą nie do przyjęcia, a właśnie 1,3. Ta koncepcja jest zgodna z tym, co proponował Parlament Europejski. W tym momencie jesteśmy daleko od porozumienia, ale dyskusje wciąż się toczą - dodał premier Węgier.   

W nocy z czwartku na piątek szef RE prowadził dwustronne konsultacje z unijnymi przywódcami. Rozmowa z premierem Mateuszem Morawieckim trwała 40 minut. - Nie ma zgody na to, żeby jednocześnie dokonać rewolucji w strukturze budżetu i także jego obniżenia - stwierdził po spotkaniu Morawiecki.

Więcej o: